Pilot musiał się wyspać

opublikowano: 24-02-2015, 00:00

Pasażerowie Air France, którzy lecieli z Nowego Jorku do Paryża, musieli czekać w Wielkiej Brytanii 12 godzin, zanim zdołali dotrzeć do celu.

Start Airbusa A380 z lotniska w Nowym Jorku był opóźniony o 6 godzin. Kiedy w końcu samolot wystartował, pasażerowie mieli nadzieję, że to koniec ich kłopotów. Nic z tego.

Na godzinę przed lądowaniem w Paryżu pilot ogłosił, że ląduje w Machesterze, bo kończy mu się czas, jaki ma na zasiadanie za sterami, a przepisy Air France zabraniają jego przekraczania.

Po wylądowaniu w Wielkiej Brytanii pasażerowie czekali 12 godzin, zanim lot był kontynuowany. Air France nie zorganizowały ani innego pilota, ani samolotu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy