Przelew na pstryknięcie palcami, albo poprzez uścisk dłoni, albo po prostu za pomocą myśli. W październiku ubiegłego roku British Payments Council, odpowiednik naszego KIR, opublikowała raport „Pay Your Way 2025”, oparty na badaniach przeprowadzonych wśród Brytyjczyków, jak wyobrażają sobie płatności w kolejnej dekadzie, do którego załączona jest prognoza futurologa Iana Pearsona o jego wyobrażeniach na temat płatności przyszłości. Pisze on, że już teraz teoretycznie można zrobić przelew podając sobie ręce i przy okazji wymienić się dokumentami, np. umową, którą uścisk przypieczętowuje. Pod koniec lat 90. Massachustets Intitute for Technology udowodnił, że ludzka skóra może być przewodnikiem do przesyłania danych z szybkością 2MB/sec . Dr Ian Pearson uważa, że w okolicach 2040 r. pieniądze będziemy przesyłać po prostu myśląc o tym, że chcemy zrobić przelew, ale zastrzega, że ze względu na kwestie bezpieczeństwa mogą przyhamować prace nad nowymi sposobami płatności, tym bardziej, że już teraz można odczytać ludzkie myśli, a więc przy okazji PIN-kod. Jego zdaniem problem w krótkiej perspektywie, czyli w najbliższych dekadach można rozwiązać wszczepiając sobie mikroczipy, generujące jednorazowe PIN-kody.




Zagrożenia, o których pisał kilka miesięcy temu mogą zmaterializować się wcześniej niż za 30 lat. Tydzień temu Uniwersytet Minnesota pokazał model samolotu, sterowany myślami. Do głowy pilota przyczepiono elektrody, które odczytywały z fal mózgowych jaki manewr chce wykonać.
Jeszcze niedawno, żeby zarejestrować myśli trzeba było wszczepić elektrody do mózgu. Może niebawem wystarczy niewielkie urządzenie, schowane w samochodzie zaparkowanym przy bankomacie, żeby przechwytywać PIN-kody wypłacających pieniądze.
Na szczęście, choć właściwie trudno tu mówić o szczęściu, kiedy wchodzimy na taki poziom ingerencji w ludzkie ciało, w każdym razie już teraz naukowcy szukają antidotum na takie ryzyko. Kilka dni temu Motorola pokazała naklejkę do nalepiania na skórze, przypominającą tatuaż, wyposażoną w mikro antenkę i mikroprocesor, która może być wykorzystywana jako zewnętrzny generator loginów i haseł do smartfonów, komputerów, kart. Naklejka po tygodniu traci ważność.
Jeszcze krótszy okres ważności ma kolejny wynalazek, nad którym pracuje Motoroli - pigułka. Działa jeden dzień. Po zażyciu, wchodząc w reakcję z spółkami żołądkowymi, emituje 18 bitowy sygnał, który może być wykorzystywany do uwierzytelniania. Tokenem jest całe ciało osoby, konsumującej pigułkę. Po 24 godzinach tabletka rozpuszcza się i zostaje wchłonięta przez organizm...
Problem bezpieczeństwa transakcji można rozwiązać w mniej inwazyjny sposób. Microsoft pracuje nad systemem płatności Zero-Effort Payments, który z transakcji eliminuje PIN kod. Klient robi zakupy, uruchamia w smartfonie aplikację bankowości mobilnej, podchodzi do kasy i mówi, że chce zapłacić ZEP. Kasjer uruchamia kamerę wideo, która kojarzy obraz klienta z jego wizerunkiem z bazy danych.

Jeśli identyfikacja przebiegnie pomyślnie, kasjer naciska przycisk zapłać, a wtedy kasa łączy się za pośrednictwem bluetootha ze smart fonem i obciąża rachunek kupującego. Równocześnie wysyła e-mailem rachunek oraz 10-sekundowe nagranie sprzed kasy, na potrzeby ewentualnego postępowania reklamacyjnego. Microsoft testował ZEP w stołówkach dwóch firm i jak twierdzi, żadnych reklamacji nie było.

Analitycy z DB Research, w opublikowanym równo rok temu raporcie Homo Biometricus przewidują, że w dłuższym terminie biometria zastąpi PIN-kody. Prof. Christoph Busch z Fraunhofer Institute for Computer Graphics in Darmstadt w rozmowie z autorami raportu twierdzi, że będzie to naturalny proces, pozwalający zastąpić przyłożeniem palca, głosem całą masę tokenów, pin-ów i haseł jakie wymagają współczesne urządzenia. Jego zdaniem na drodze do masowego wprowadzenia biometrii właściwie nie ma większych przeszkód. Patrząc od strony technicznej, skanery można szybko zminiaturyzować, nie ma barier prawnych jeśli chodzi o przechowywanie danych biometrycznych przez banki. Od strony finansowej implementacja tej formy uwierzytelniania też nie wymaga wielkich nakładów, bo koszty mogą by „o kilka euro wyższe niż w przypadku tokenów obecnie”. Zdaniem prof. Buscha biometria na masową skalę może zostać zastosowana w bankowości i terminalach POS.
Analitycy DB Research w swojej prognozie po 2030 r. przewidują, że jej zastosowanie może być znanie szersze, pozwalające zastąpić nie tylko kartę płatniczą, ale również karty wejściowe, klucze do domu i kluczyki do samochodu. Pojazd odpali tylko gdy usłyszy głos właściciela. Jeśli użytkowników jest np. dwóch mogą skonfigurować ustawienia lusterek, foteli, kierownicy do własnych wymagań. Samochód dostosuje się do nich słysząc głos konkretnego kierowcy.