Nakaz zaprzestania działalności jest ostatecznością — zastrzeżono w sprawozdaniu z ubiegłorocznych kontroli Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Chociaż celem jest ochrona zdrowia i życia pracowników, najczęściej to oznacza dla nich utratę pracy. Jednak w 2013 r. wydano 18 takich decyzji. Dotyczyły całkowitego zaprzestania prowadzenia działalności albo wykonywania działalności określonego rodzaju.
Było ich mniej niż w 2012 r. (o 6). Najczęściej wydawano je wobec zakładów małych (do 9 pracowników),większość ukaranych firm stanowiła własność prywatną (13). Podstawą wydania wspomnianych decyzji były na ogół nieprawidłowości w spełnianiu wymagań techniczno-budowlanych. Na przykład, gdy działalność produkcyjną lub usługową prowadzono w budynku gospodarczym czy magazynowym, a biurową w obiekcie produkcyjno-magazynowym z lat 20. ubiegłego wieku, nieprzystosowanym do tego rodzaju pracy.
Ponadto stwierdzano naruszone konstrukcje stropów lub ścian czy zły stan pokrycia dachu, których poprawę mogły jedynie przynieść remont lub przebudowa. Inne naruszenia to użytkowanie pomieszczeń nieodpowiednich do wykonywanych prac, technologii i wielkości zatrudnienia, głównie z uwagi na zbyt małą ich wysokość, brak wymiany powietrza w miejscach występowania czynników szkodliwych, brak oświetlenia dziennego, ogrzewania, usytuowanie poniżej poziomu otaczającego terenu.
Brakowało też pomieszczeń higieniczno-sanitarnych. Inspektorzy pracy mieli także zastrzeżenia do użytkowanych urządzeń, których stan techniczny wskazywał na nadmierne zużycie eksploatacyjne, groźne dla pracowników. W takich przypadkach nakazywano zaprzestanie działalności określonego rodzaju.
Tego rodzaju decyzje inspekcji zapadają w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pracowników, osób wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, w tym wykonujących na własny rachunek działalność gospodarczą. Poza tym takie sytuacje muszą mieć charakter trwały i niemożliwy do zmiany innymi decyzjami inspektora.