Pirelli, które działa w Wenezueli od 26 lat, ogłosiło wstrzymanie od 16 czerwca produkcji w zakładach Guacara w Carabobo. Spółka zadeklarowała, że zrobi „wszystko co możliwe”, aby zapewnić dalsze dostawy opon do Wenezueli.

Pirelli to kolejna zagraniczna firma, która zawiesza lub kończy działalność w pogrążonej w głębokim kryzysie Wenezueli. Miesiąc temu o wycofaniu się z tego kraju informował General Motors. W tym tygodniu Colgate-Palmolive ogłosił wstrzymanie produkcji detergentów w Wenezueli, także powołując się na niedostępność surowców. Amerykański przewoźnik United Airlines ogłosił wstrzymanie lotów z Houston do Caracas od 1 lipca „z powodu niewielkiego popytu”.
Socjalistyczny rząd Wenezueli twierdzi, że kryzys w kraju to skutek „wojny gospodarczej” prowadzonej przeciwko niemu przez „amerykańskich imperialistów i wenezuelską oligarchię”.
Opozycja oskarża rząd o 18 lat nieudolnego sprawowania władzy. W Wenezueli, która ma jedne z największych zasobów ropy naftowej, niemal codziennie dochodzi do protestów, które są brutalnie tłumione.