Piwowarzy pod napięciem

WIS
opublikowano: 25-09-2009, 00:00

Mimo najgłębszego od 1989 r. spadku sprzedaży piwa, wiele firm zdołało zwiększyć udziały w rynku.

Mimo najgłębszego od 1989 r. spadku sprzedaży piwa, wiele firm zdołało zwiększyć udziały w rynku.

Potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje. Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie ogłosił, że sprzedaż piwa w pierwszym półroczu 2009 r. licząc rok do roku spadła aż o 12,5 proc. To największe tąpnięcie w sprzedaży złocistego trunku od 1989 r.

— Szacujemy, że w całym 2009 r. sprzedaż piwa będzie od 6 do 10 proc. niższa niż rok wcześniej — mówi Christopher Barrow, prezes Browarów Polskich oraz szef Grupy Żywiec.

Przedstawiciele branży wymieniają cztery powody załamania sprzedaży: ponad 13-procentową podwyżkę akcyzy na piwo, spowolnienie gospodarcze, kiepską pogodę oraz nasycenie polskiego rynku (poziom spożycia piwa na osobę — 95 litrów rocznie — przekracza już średnią unijną).

I choć prawie wszystkie firmy w branży zanotowały spadek sprzedaży, to jednak cztery największe browary zdołały utrzymać lub zwiększyć swoje udziały rynkowe.

— Mimo trudnych warunków zdołaliśmy zwiększyć udziały rynkowe w pierwszym półroczu do 44,9 proc. (wobec 41,2 rok wcześniej) — chwali się Gary Haigh, dyrektor generalny Kompanii Piwowarskiej.

Udziały zwiększyły sztandarowe marki tej firmy: Tyskie, Żubr oraz Lech. Największy, bo aż trzykrotny, wzrost sprzedaży zanotowała jednak jej marka z segmentu ekonomicznego — Wojak.

— My też zwiększyliśmy udziały w rynku (do 34 proc.). Grupa Żywiec jest dobrze przygotowana, aby podołać kryzysowi. Mamy wydajne browary o zrównoważonych mocach produkcyjnych oraz silne, zróżnicowane marki — mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec, zapewniając, że jego firma nie ma w planie ani zwolnień grupowych ani zamykania browarów.

— Nasze udziały rynkowe utrzymują się na niemal takim samym poziomie jak rok wcześniej. W pierwszym półroczu sięgnęły 13,5 proc. — informuje Jacek Pastuszka, prezes Carlsberg Polska.

— Dzięki dużemu wzrostowi sprzedaży piwa Łomża nasze udziały w rynku wzrosły do 4 proc. — mówi Beata Pawłowska, dyrektor generalny Royal Unibrew Polska.

Wyniki czołowych firm sugerują, że sprzedaż spadła najbardziej browarom regionalnym.

— To nieprawda. Spadek był u nas podobny jak w całej branży — twierdzi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

Przyznaje jednak, że ich liczba od lat się kurczy i trzy kolejne mają poważne problemy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu