Piżama i dres lepsze od Evy Minge

opublikowano: 21-12-2017, 22:00

Esotiq & Henderson pozbył się sukienek, ale z handlu czym innym niż bielizna nie rezygnuje. Sprzedaż rośnie, ale na gotówkę trzeba czekać długo.

W ciągu czterech ostatnich miesięcy akcje Esotiq & Henderson podwoiły wartość. Kurs spółki zaczął piąć się w górę pod koniec wakacji — mniej więcej miesiąc po tym, jak wydzielono biznes modowy związany z marką Eva Minge. Tym samym Esotiq stał się firmą typowo bieliźniarską o niemal 120 mln zł przychodów i 4,9 mln zł zysku netto w pierwszych dziewięciu miesiącach 2017 r. Dla porównania — w tym samym okresie 2016 r. przychody wyniosły 101 mln zł, ale zamiast zysku było 4,4 mln zł straty. Nie jest tajemnicą, że marka modowa Eva Minge ciążyła wynikom. Właśnie dlatego doszło do wydzielenia tej działalności.

Z drugiej jednak strony w wynikach pierwszych trzech kwartałów 2017 r. biznes ten był konsolidowany, a w sprawozdaniu za trzeci kwartał Esotiq wykazał 5 mln zł przychodów finansowych wynikających z podziału. Zatem dopiero czwarty kwartał 2017 r. pokaże wyniki Esotiqa w nowej odsłonie. Dane o sprzedaży za październik i listopad sugerują, że inwestorzy nie powinni być rozczarowani. Sprzedaż była wyższa niż rok temu. Dane za trzeci kwartał potwierdzają przy tym wzrost efektywności, czyli wzrost sprzedaży z metra kwadratowego w Polskich sklepach.

— Naszym sposobem na podniesienie sprzedaży na metr kwadratowy i wartości średniego paragonu jest coraz szerszy asortyment w salonach Esotiqa, czyli również kosmetyki, piżamy i dresy — zaznacza Adam Skrzypek, prezes Esotiq & Henderson.

93 proc. salonów spółki znajduje się w Polsce, reszta działa na Ukrainie, Białorusi i w Niemczech. Od 1 marca 2018 r. stopniowo będzie w Polsce wprowadzany zakaz handlu w niedziele. Esotiq niewiele sobie jednak z tego robi, bo już teraz większość sklepów w niedziele nie pracuje. — Po trzecim kwartale mieliśmy w Polsce 261 sklepów. Trudno byłoby zbudować taką sieć wyłącznie w galeriach handlowych. Dlatego większość naszych sklepów to franczyza, a franczyzobiorcy najczęściej decydują się na miejsca przy głównych ulicach mniejszych miast. W wielu z nich nie ma centrów handlowych, a tam, gdzie są, i tak bardzo często w niedziele nie pracują — wyjaśnia Adam Skrzypek.

Prezes spółki bagatelizuje fakt, że cykl konwersji gotówki w spółce w trzecim kwartale wynosił 150 dni. Z poziomów zbliżonych do obecnych wyników Esotiqa, LPP już pod koniec 2016 r. zeszło poniżej 100 dni.

— Dla nas najważniejsze jest, że utrzymujemy wysoką marżę brutto, jedną z najwyższych wśród spółek detalicznych. Dobra kondycja finansowa spółki oraz korzystne umowy z bankami pozwalają nam na utrzymywanie cyklu obrotu gotówki na obecnym poziomie. Oczywiście cały czas mocno pracujemy nad wskaźnikami — m.in. szukamy nowych dostawców i negocjujemy terminy płatności należności i zobowiązań — komentuje Adam Skrzypek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Piżama i dres lepsze od Evy Minge