PKN Orlen kupuje litewską rafinerię Możejki

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-05-26 23:45

PKN Orlen podpisał w piątek z Jukosem umowę na kupno 53,7 proc. akcji litewskiej rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejki) za 1,49 mld USD. Po transakcji z Jukosem rząd Litwy sprzeda polskiemu koncernowi pakiet 30,7 proc. akcji spółki za 851,8 mln USD

PKN Orlen podpisał w piątek z Jukosem umowę na kupno 53,7 proc. akcji litewskiej rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejki) za 1,49 mld USD. Po transakcji z Jukosem rząd Litwy sprzeda polskiemu koncernowi pakiet 30,7 proc. akcji spółki za 851,8 mln USD. Litwa ma obecnie 40,7 proc. akcji rafinerii.

Kilka godzin przed podpisaniem umowy sąd w Nowym Jorku zniósł zakaz sprzedaży 53,7 procent akcji Mażeikiu Nafta należących do Jukosu.

Orlen chce zamknąć transakcję zakupu akcji litewskiej rafinerii Możejki od litewskiego rządu i rosyjskiego koncernu Jukos najpóźniej w pierwszym kwartale 2007 roku.

Projekt przejęcia przez PKN Orlen większościowego pakietu akcji Możejek jest największą inwestycją w sektorze rafineryjno-petrochemicznym w Europie Środkowo-Wschodniej w ostatnich latach. Po nabyciu akcji należących do Jukosu oraz rządu litewskiego, płocki koncern będzie posiadał kontrolny pakiet 88,4 proc. udziałów w litewskiej spółce.

Prezes PKN Orlen Igor Chalupec uważa, że po przejęciu Możejek w 2007 roku, dojdzie do powstania największego koncernu paliwowego w Europie Środkowej. Jego działalność operacyjna będzie obejmować rynki od Polski, Czech (poprzez Unipetrol) i Niemiec (sieć stacji benzynowych) po kraje nadbałtyckie - Litwę, Łotwę i Estonię, w których Możejki zaspokaja przeważającą część popytu na paliwa.

- Dla Polski jest to bardzo dobra wiadomość, bo wzmacnia się największa firma i wzmacnia się bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju - powiedział Chalupec na piątkowej konferencji prasowej. Według prezesa PKN Orlen, przejęcie Możejek przyczyni się także do wzrostu bezpieczeństwa energetycznego Litwy, Możejki zaś zyskują "znakomitego inwestora, który gwarantuje rozwój".

Chalupec podtrzymał w piątek wcześniejsze zapowiedzi, że jeśli dojdzie do sfinalizowania transakcji kupna Możejek, to PKN Orlen nie wypłaci dywidendy z zysku za 2005 rok. Zarząd PKN zaproponuje na walnym zgromadzeniu 27 czerwca podjęcie warunkowej uchwały na temat podziału zysku za 2005 rok, zakładającej, że gdyby jednak nie doszło do kupna Możejek, to jednak dywidenda zostanie wypłacona.

Chalupec poinformował, iż płocki koncern chce pozyskać 1,8 mld USD nowych środków na zakup rafinerii Możejki. Dodał, że wydatki związane z zakupem akcji Możejek wyniosą w sumie 2,8 mld zł. Obecnie płocki koncern posiada 200 mln USD w gotówce i 800 mln USD z linii kredytowych. Pozostałe 1,8 mld zł chce pozyskać z m.in. nowych linii kredytowych i emisji obligacji na rynku polskim. Szef Orlenu oświadczył, że wyłoniono już grupę banków w celu emisji obligacji na krajowym rynku o wartości 2 mld USD.

Zakładany przez płocki koncern program inwestycyjny w Możejki wymaga nakładów na poziomie od 720 do 950 mln USD w okresie najbliższych 5 lat.

- Program ten zapewni Mażeikiu Nafta poprawę jakości paliw, ich zgodność z wymogami ekologicznymi, poprawę efektywności działania zakładu oraz znaczną poprawę wyników ekonomicznych - podał w komunikacie płocki koncern.

PKN Orlen zapowiedział, że złoży wkrótce wniosek do Komisji Europejskiej (KE) w celu uzyskania akceptacji transakcji nabycia akcji Możejek. Następnym krokiem ma być ogłoszenie wezwania na 5,76 proc. akcji litewskiej rafinerii, znajdujących się w obrocie na giełdzie w Wilnie.

Rafineria Możejki jest jedyną rafinerią w krajach nadbałtyckich prowadzącą szeroko zakrojoną działalnością eksportową do Europy Zachodniej i USA. Jest również właścicielem systemu rurociągów do przesyłu ropy naftowej oraz produktów rafineryjnych na Litwie, a także eksportowo-importowego terminala przeładunkowego w Butyndze nad Morzem Bałtyckim (Terminal Morski Butinga). Posiada także niewielką, liczącą 27 stacji sieć sprzedaży detalicznej, która stanowi podstawę do rozbudowy segmentu detalicznego.

W 2005 roku rafineria Możejki przerobiła 9,2 mld ton ropy naftowej. Jej zysk netto za 2005 rok wyniósł 319 mln USD, a przychody ze sprzedaży zamknęły się kwotą 4 mld USD.

Po sfinalizowaniu transakcji przejęcia litewskiej rafinerii PKN Orlen stanie się liderem w środkowej Europie pod względem przychodów i wielkości przerobu ropy naftowej. Umocni się również na pozycji lidera pod względem liczby posiadanych stacji benzynowych.

PKN wygrał batalię o Możejki ale jego rywale mogą litewskiej spółce utrudnić życie. Zdaniem Macieja Jańca, niezależnego eksperta rynku paliw, transakcja nie odbędzie się bez problemów.

- Spodziewam się, że zarówno Kazachowie (KazMunaiGaz) jak i strona rosyjska będą starali się podważyć ją od strony prawnej. To zamieszanie może potrwać nawet kilka czy kilkanaście miesięcy - powiedział Janiec.

Według Jańca, PKN Orlen musi przygotować się na poważne batalie sądowe o prawo do korzystania z kupionych aktywów.

To nie koniec możliwych kłopotów. Według źródeł rynkowych, Moskwa nie będzie chciała zaakceptować przejęcia kontroli nad Możejkami przez polską spółkę. Z uwagi na chłodne stosunki w relacjach politycznych Moskwy z Warszawą, władze na Kremlu mogą zmusić rosyjskie spółki paliwowe do wstrzymania dostaw ropy do przejętej przez PKN Orlen litewskiej rafinerii Możejki.

- Nie wiemy, kim oni (PKN Orlen) są - mówił wiceszef rosyjskiego monopolisty obsługującego ropociągi Transneft, dostarczającego całą ropę przetwarzaną w Możejkach, Sergei Grigoryev. - Wydaje mi się, że najpierw powinni porozmawiać o dostawach z rosyjskimi producentami i dopiero potem zgłosić się do nas. Znamy ich rywali - Łukoil, TNK-BP oraz KazMunaiGas. Ale nigdy nie spotkaliśmy się z PKN ani rosyjskimi producentami, którzy byliby chętni zaopatrywać ich w ropę - dodał Grigoryev.

Wygląda na to, że po zamknięciu transakcji Orlen będzie musiał szybko zadbać o stabilny dostęp do pól naftowych. Naturalnym kierunkiem poszukiwania własnych źródeł wydaje się Irak, ze względu na zaangażowanie Polski w operacji wojskowej. Już w styczniu spółka informowała, że dostęp do złóż irackich jest interesujący dla PKN Orlen, ponieważ Irak ma jedne z najbogatszych złóż tego surowca. Jednak by projekt był realny musi być spełniony warunek bezpieczeństwa fizycznego i logistycznego.

Na uzależnienie Orlenu i Możejek od rosyjskiej ropy zwracają uwagę też rosyjscy znawcy rynku.

- Sprzedaż kontrolnego pakietu Możejek Orlenowi nie zniesie zależności krajów nadbałtyckich od rosyjskiej ropy – powiedział analityk MDM Banku Andriej Gromadin. Rosyjski ekspert uważa, że Orlen i tak będzie musiał kupować ropę od Łukoil lub Rosnieftu, które wejdą w niszę po likwidowanym Jukosie. I nie wyklucza, że być może Orlen będzie chciał sprzedać którejś z rosyjskich spółek część akcji Możejek aby zagwarantować trwałość dostaw.

Po zawarciu umowy kupna przez polską spółkę litewskiej rafinerii Możejki agencja Fitch Ratings umieściła rating PKN Orlen na liście obserwacyjnej z perspektywą negatywną. Obecny poziom oceny wiarygodności kredytowej koncernu wynosi BBB.

Paweł Kubisiak, (PAP, Reuters, Interfax)