Indeksy warszawskiej giełdy biją rekordy hossy. Wszystko jak na razie sprzyja bykom, a ci skwapliwie wykorzystują nadarzającą się okazję do poprawienia szczytów. Najsilniejszymi lokomotywami wzrostu są PKO BP i KGHM.
Budżet uchwalony, w USA i Tokio indeksy wzrosły, w górę dziś idą wskaźniki koniunktury na giełdach zachodniej Europy, a złoty się umacnia – niczego więcej do szczęścia bykom nie trzeba. Popyt na akcje jest bardzo duży, po dwóch godzinach sesji obroty na akcjach największych spółek wynoszą około 400 mln zł.
Największym powodzeniem cieszą się walory PKO BP, po tym jak Citigroup rozpoczął rekomendowanie akcji banku od zalecenia „kupuj’. W raporcie z 24 stycznia cena docelowa została wyznaczona na 38 zł. Na wczorajszym zamknięciu sesji, za akcję płacono 31,4 zł. Nic więc dziwnego, że dziś drożeją o 3,5 proc. Zdaniem analityków Citigroup, PKO BP wyceniany jest przez rynek z dyskontem do Pekao i BPH.
Niesłabnącym powodzeniem cieszą się akcje KGHM, to jak na razie najmocniejsze ogniwo w łańcuchu spółek WIG20. Papiery kombinatu drożeją o ponad 4 proc., cena przekracza 80 zł za walor. Świetną passę kontynuuje Grupa Lotos poprawiająca wczorajszy historyczny rekord o 2,5 proc. Wczoraj koncern ujawnił podstawowe kierunki rozwoju na kolejne lata. Pełna strategia rozwoju na lata 2006-2010 zostanie upubliczniona w połowie roku.
Wśród spółek mniejszej kapitalizacji bryluje Polnord, który poinformował o zamiarze przeprowadzenia oferty z prawem poboru. Notowania rosną o ponad 17 proc. Spółka ze stajni Ryszarda Krauze chce sprzedać 5 mln nowych akcji. Cena emisyjna nowych papierów ma wynieść 10 zł, a proponowany termin ustalenia prawa poboru to 31 marca. Obecnie kapitał zakładowy Polnordu dzieli się na 3,66 mln akcji. AS