Nerwowa sytuacja na rynku surowców, głównie miedzi i ropy naftowej, sprawia, że nadzieja na dalsze wzrosty i tzw. efekt stycznia wiąże się przede wszystkim z sektorem bankowym. Najważniejszym jego reprezentantem jest obecnie PKO BP. Ten bank pozostaje niekwestionowanym liderem branży. Ma też największy udział w WIG20, dystansując pod tym względem kolejnych uczestników indeksu o kilka punktów procentowych. Czy PKO BP zdoła pociągnąć rynek do góry? Zależy to od oceny perspektyw tego banku wystawionej mu przez inwestorów giełdowych.
Takie oceny mogłyby się pojawić już niedługo, po przedstawieniu zapowiadanej strategii rozwoju banku. Niestety, może się to opóźnić w związku z zawirowaniami wokół obsady zarządu. Wybór prezesa banku przedłuża się. Dla PKO BP realnym zagrożeniem będzie Pekao po fuzji z Bankiem BPH, a właściwie z jego częścią. Wprawdzie nowa strategia PKO BP ma być ukierunkowana na obronę pozycji lidera największego banku detalicznego w Polsce, ale jej realizacja może okazać się trudna w niektórych obszarach. Nowy bank, powstały na bazie Pekao i części Banku BPH, zdecydowanie przewyższy dotychczasowego lidera na przykład pod względem kapitałów własnych. Jego potencjał znacznie wzrośnie. Na razie PKO BP rozwija akcję kredytową, rozszerza sieć bankomatów i powiększa liczbę kart bankowych, a także poprawia wyniki finansowe. Wiadomo też, że PKO BP to spółka o strategicznym znaczeniu dla państwa. Warto jednak sprecyzować plany PKO BP, choćby te o ekspansji na Wschód, a także zapowiedzi współpracy z Pocztą Polską, być może nawet z PZU.
Na powtórkę ubiegłorocznej dynamiki wzrostu wartości kredytów hipotecznych w PKO BP w tym roku raczej nikt nie liczy. Przedstawiciele bran- ży zapewniają jednak, że będziemy mieli do czynienia z dwucyfrowym tempem wzrostu. Zagrożenia są przede wszystkim dwa. Po pierwsze — ewentualny znaczący wzrost kosztów kredytu po istotnych podwyżkach stóp procentowych. Po drugie — spadek cen nieruchomości. Czynniki te nie są jednak zbyt serio brane pod uwagę. W ubiegłym roku w segmencie kredytów hipotecznych rzeczywistość przekroczyła oczekiwania banków. Jednak perspektywy dla tego sektora na bieżący rok są dobre, głównie dzięki kredytom korporacyjnym, które generalnie są bardziej korzystne dla banków niż te udzielane osobom fizycznym.
Sygnały nadchodzącego boomu w segmencie kredytów korporacyjnych były widoczne już w 2006 r., czemu sprzyjał wzrost gospodarczy w naszym kraju. Dodatkowo inwestycje przedsiębiorstw mogą wzrosnąć w wyniku napływu środków z funduszy unijnych w związku z pierwszym rokiem funkcjonowania nowego budżetu na lata 2007-13. W walce konkurencyjnej o ten rynek najlepiej poradzą sobie sprawne i efektywne banki. Na razie pod tym względem trudno PKO BP zaliczyć do liderów. Należy się też liczyć, że w następnych kwartałach PKO BP może stracić status spółki o największym wpływie na indeks WIG20. Pozostanie jednak jednym z dwóch największych banków na naszej giełdzie.