PKO BP spróbuje przekonać Pocztę Polską do odsprzedania kawałka Banku Pocztowego. Czy mu się uda?
Dziś odbędzie się posiedzenie rady nadzorczej Banku Pocztowego.
— Będziemy na nim negocjować z Pocztą Polską zwiększenie udziału PKO BP w akcjonariacie Banku Pocztowego — mówi Rafał Juszczak, prezes PKO BP.
Szef giganta zasiada w radzie Banku Pocztowego obok Marka Głuchowskiego, szefa rady nadzorczej PKO BP. Największy bank detaliczny ma więc w Banku Pocztowym silną i kompetentną reprezentację. Ale to Poczta Polska (PP), która ma w Banku Pocztowym 75-procentowy udział, jest głównym rozgrywającym. Dlatego PKO BP wprost nie mówi, o ile chciałby powiększyć udział.
— Znacząco — kwituje Rafał Juszczak.
Podkreśla jedynie, że chciałby lepiej zabezpieczyć interesy PKO BP. W związaniu obu banków widzi możliwość uzyskania wyższych przychodów i zmniejszenia kosztów.
Dotąd wszelkie rozmowy PKO BP z Pocztą o rozwoju wspólnego banku przebiegały — delikatnie mówiąc — niezwykle wolno. Po 16 miesiącach od wejścia największego detalisty do Banku Pocztowego strony tę współpracę nawiązały. Dopiero we wrześniu 2006 r. Bank Pocztowy zaczął sprzedawać produkty grupy PKO BP, a w urzędach pocztowych pojawiły się terminale umożliwiające wypłatę gotówki.