PKO BP wpisze akwizycje do strategii

opublikowano: 05-03-2013, 00:00

Choć było blisko, bankowy gigant nie zrealizował większości strategicznych zamierzeń. Nie przejmuje się — chce przejmować.

W 2010 r. PKO BP zapowiedział, że za trzy lata aktywa banku osiągną 200 mld zł, czysty zysk — 4 mld zł, ROE wyniesie 16 proc., współczynnik koszty/dochody spadnie poniżej 45 proc., a wskaźnik wypłacalności utrzyma się na poziomie 12 proc.

Z tych celów bankowemu gigantowi udało się zrealizować tylko dwa ostatnie — w przypadku współczynnikakoszty/dochody ze sporą nawiązką. Poziom poniżej 40 proc. budzi zazdrość konkurentów. Ubiegłoroczny zysk wyniósł 3,749 mld zł, ponad 20 proc. poniżej planu, a współczynnik ROE, 15,9 proc., otarł się o cel. Do zakładanych 200 mld zł aktywów bankowi zabrakło niespełna 7 mld zł.

— Podsumowując cele, które udało się osiągnąć, i niezrealizowane, uzyskujemy więcej minusów niż plusów — stwierdza Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowy. Strategia „Lider” z 2010 r. zakładała utrzymanie czołowej pozycji PKO BP na rynku. I to generalnie udało się osiągnąć.

Jednak w kilku obszarach, np. w kredytach bank nieznacznie stracił. Andrzej Powierża zwraca uwagę, że wzrost biznesu był nieco mniejszy niż bank prognozował. To w dużej mierze efekt wolniejszego wzrostu akcji kredytowej, do czego przyczynił się spadek tempa wzrostu gospodarczego. Słabym punktem okazały się też koszty ryzyka.

— Przychody banku są dobre, stosunek kosztów do dochodów nawet więcej niż dobry. Wskazuje to, że niedotrzymanie prognozy zysku bierze się ze zbyt wysokich kosztów ryzyka. Na plus PKO BP trzeba zaliczyć, że zdaje sobie z tego sprawę. Nowe zadanie dla szefa ryzyka to zejście z kosztami do 120 bp — mówi Andrzej Powierża. Piotr Palenik, analityk ING Securities, również uważa, że piątą achillesową banku były i są koszty.

Zwraca uwagę, że rosły one relatywnie szybko w stosunku do konkurencji, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę systematyczny spadek zatrudnienia w PKO BP.

— To jest element, nad którym warto byłoby się pochylić w następnych trzech latach. Równie istotna wydaje się poprawa kontroli ryzyka. Zatrudnienie nowego szefa ryzyka z BZ WBK daje nadzieję na poprawę w tym obszarze — mówi Piotr Palenik.

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP, żartował podczas prezentacji wyników, że Piotr Mazur to jedyny owoc zakusów banku na BZ WBK sprzed kilku lat.

W nowej strategii bankowy gigant zaplanuje rozwój przez akwizycje, czego poprzednia nie przewidywała. — Co najmniej cztery banki rozważają wyjście z Polski. Prowadzimy dialog w tej sprawie — powiedział Zbigniew Jagiełło.

Jednak pojawiające się na ten temat spekulacje medialne prezes skomentował: „Jeśli ktoś w Polsce spotyka się z kimś niezobowiązująco, to od razu interpretowane jest to w różny sposób.” Zbigniew Jagiełło podtrzymuje chęć mocniejszego zaangażowania się Bank Pocztowy. — Składaliśmy oferty w tej sprawie i będziemy składać kolejne — mówi prezes PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane