PKP Cargo wygrało z Józefem W.

13-12-2015, 22:00

Przewoźnik miał prawo dyscyplinarnie zwolnić związkowca-maszynistę, który zarabiał 30 tys. zł miesięcznie

Jest wyrok w głośnej sprawie Józefa W., szefa NSZZ „Solidarność” w południowym zakładzie PKP Cargo, zwolnionego dyscyplinarnie w lecie 2013 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu potwierdził ustalenia sądu pierwszej instancji i oddalił pozew maszynisty o przywrócenie do pracy i wypłacenie zaległego wynagrodzenia. Tym samym uznał, już prawomocnie, że Józefowi W. nie przysługiwała szczególna ochrona stosunku pracy, a PKP Cargo miało pełne prawo skorzystać z dyscyplinarki.

Pogrążył go audyt

Sprawa zaczęła się w wakacje 2013 r., po audycie wewnętrznymprzeprowadzonym przez PKP Cargo w zakładzie w Nowym Sączu. Kontrolerzy ujawnili, że miesięczne zarobki Józefa W. jako pomocnika maszynisty przekraczały 30 tys. zł, głównie dzięki premiom, otrzymywanym za pracę w niedzielę i święta na najlepiej płatnych trasach.

Co więcej związkowiec faktycznie miał w ogóle nie pojawiać się w lokomotywach, a na teoretycznie obsługiwanych przez niego trasach jeździła niepełna obsada. Po kontroli Józef W. otrzymał dyscyplinarkę — za nieusprawiedliwione nieobecności, pobieranie nienależnego wynagrodzenia, fałszowanie kart pracy i sprowadzenie zagrożenia w ruchu lądowym. Stracił też posady w radach nadzorczych kilku spółek kolejowych z Grupy PKP.

Zarzuty na karku

Józef W. zareagował pozwem do sądu pracy. Powoływał się m.in. na to, że decyzja o zwolnieniu dyscyplinarnym nie została pozytywnie zaopiniowana przez związki zawodowe, czyli jego samego. Wielokrotnie zapewniał też, że jego zwolnienie to zemsta władz PKP Cargo za twarde żądania stawiane przez związek w negocjacjach dotyczących gwarancji pracowniczych. W ustnym uzasadnieniu sąd drugiej instancji stwierdził jednak 10 grudnia 2015 r., że materiał dowodowy potwierdza zarzuty pracodawcy.

Chodzi m.in. o zeznania innych pracowników spółki, raport detektywistyczny wraz ze zdjęciami, dowodzącymi, że W. w konkretnych dniach nie docierał w ogóle do pracy, a przede wszystkim — zestawienia danych z logowań telefonu komórkowego związkowca, które udostępniła Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu.

Nowosądeccy śledczy prowadzili kilka postępowań z zawiadomienia PKP Cargo, a do dziś skierowali do sądu już trzy akty oskarżenia. Zarzucają w nich Józefowi W. m.in. składanie fałszywych zeznań i oszustwo na szkodę PKP Cargo, polegające na przywłaszczeniu mienia. A to nie koniec problemów związkowca. Wygrana sprawa daje PKP Cargo możliwość dochodzenia od Józefa W. nienależnie wypłaconego wynagrodzenia. Według ostrożnych szacunków przewoźnika, w grę wchodzi kwota przekraczająca 100 tys. zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PKP Cargo wygrało z Józefem W.