PKP Intercity przyciągają pasażerów

Mimo prac przy modernizacji torów i zamknięcia wielu odcinków coraz więcej osób jeździ pociągami. Zatrzymają ich inwestycje w tabor.

Zamknięcie linii ze stolicy do Lublina oraz wakacyjny, miesięczny, przestój na trasie do Krakowa nie zniechęcają pasażerów. — Mimo prowadzonych na torach prac modernizacyjnych w wakacje wzrosła liczba pasażerów — mówi Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity. W okresie kanikuły z usług spółki skorzystało 12,5 mln osób, o 12 proc. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury, przypomina, że w już w ubiegłym roku wakacyjne wyniki były rekordowe, bo z usług PKP Intercity skorzystało wielu pielgrzymów, a w tym roku udało się jeszcze je poprawić.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Popularne trasy

Według Marka Chraniuka, najbardziej popularne są trasy z Warszawy do Trójmiasta i Krakowa, ale rekordy popularności biją też połączenia z Krakowa do Rzeszowa i Przemyśla. Wskaźnik wzrostu liczby pasażerów na tych liniach sięga odpowiednio 70 i 101 proc. w stosunku do wakacji ubiegłego roku. Jest to m.in. efektem migracji Ukraińców zatrudnianych w polskich firmach.

O 48 proc. zwiększyła się liczba pasażerów w pociągach kursujących na trasie Warszawa — Białystok, której część podczas modernizacji była zamknięta. PKP Intercity korzystają też na… drogowych remontach. Marek Chraniuk przypomina, że na trasach drogowych do Lublina trwa wiele inwestycji, więc pasażerowie, mimo zamknięcia linii kolejowej i korzystania z objazdów, wybierają podróż pociągiem.

Unijny zastrzyk

Chcąc utrzymać pasażerów, spółka musi jednak poprawić standard taboru. Zaczyna realizować program wart 2,5 mld zł. Pieniądze są przeznaczone na zakup lokomotyw oraz nowe wagony i modernizację starych. Jarosław Oniszczuk, członek zarządu PKP Intercity, ma nadzieję, że fundusze na znaczną część inwestycji zapewni Komisja Europejska. Przewoźnik złożył wniosek o dofinansowanie w konkursie zorganizowanym przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Jarosław Oniszczuk informuje, że ubiega się aż o 700 mln zł. Dzięki temu spółka może kupić nowe, szybkie lokomotywy oraz zmodernizować 300 wagonów.

— Potrzeby mamy jeszcze większe — podkreśla Artur Resmer, członek zarządu PKP Intercity. Jarosław Oniszczuk zapewnia, że finalizowane są prace dotyczące zwiększenia puli pieniędzy na inwestycje oraz listy projektów. Chce zwiększyć liczbę modernizowanego taboru oraz kupić 12 elektrycznych zespołów trakcyjnych, które będą mogły jeździć 160 km/h.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PKP Intercity przyciągają pasażerów