PKP nie chce oddać dworca, choć niszczeje

opublikowano: 2009-08-11 18:01

Gmina chce przejąć nieodpłatnie od PKP nieużywany budynek dworca w Ustrzykach Dolnych. Ale kolej chce pieniędzy.

None
None

Dworzec od miesięcy jest zamknięty, ale dyrekcja spółki wciąż twierdzi, że budynek jest jej potrzebny. - Wiele razy jeździłem do dyrekcji PKP w Krakowie, ale rozmowy nic nie dały – mówi burmistrz Henryk Sułuja.
Ustrzyckiemu magistratowi zależy na budynku dworca PKP z dwóch powodów: żeby podróżni mieli się gdzie schronić w czasie deszczu lub zimna, oraz żeby urokliwa stacja stała się jednym z elementów przyjętego planu zagospodarowania tego terenu.

Do niedawna w dworcowym budynku była nie tylko poczekalnia dla osób czekających na pociąg i dla pasażerów autobusów. Mieściła się tu również kasa biletowa oraz informacja. Kolej jednak wypowiedziała umowę firmie Veolia Transport Bieszczady (dawniej Connex) i teraz podróżni stoją pod chmurką, a bilety kupują w oddalonej o kilkaset metrów od przystanków zajezdni autobusowej.

Nowiny24