Dzisiaj rada nadzorcza PKP ma zatwierdzić zaktualizowany program naprawy kolei. Do końca roku spółka matka zamierza dokapitalizować 500 mln zł zagrożone bankructwem zależne Przewozy Regionalne. 300 mln zł chce wydać na modernizację taboru.
Maciej Leśny, wiceminister infrastruktury, zabiega, aby zaktualizowany program restrukturyzacji PKP rząd zaopiniował na posiedzeniu 31 lipca. Jednak zdaniem Adma Wielądka, szefa rady nadzorczej PKP, ten termin może być nieosiągalny. Dzisiaj rada nadzorcza PKP ma z kolei zatwierdzić poprawki wniesione w programie restrukturyzacji, który już prawie rok czeka na decyzję o wdrożeniu do realizacji.
Maciej Męclewski, prezes grupy PKP, zapewnia jednak, że w tym czasie zarząd nie zasypiał gruszek w popiele i przygotowywał finansowanie kolejnych etapów naprawy.
Jeszcze w tym roku PKP chce o około 500 mln zł dokapitalizować Przewozy Regionalne, zależną spółkę pasażerską.
— Do końca sierpnia zamierzamy podnieść kapitał Przewozów Regionalnych o 300 mln zł. Bardzo liczę także na odzyskanie przynajmniej części należności od Polskich Hut Stali, które zalegają PKP 700 mln zł. Jeśli uda się odzyskać 200 mln zł, to trafią one do tej spółki zależnej — zapewnia Maciej Męclewski, prezes PKP.
Dofinansowanie ma uchronić firmę przed upadłością. Zastrzyk kapitału wyeliminuje też niebezpieczeństwo odebrania Przewozom Regionalnym — jako spółce w beznadziejnej sytuacji finansowej — koncesji na świadczenie usług przewozowych.
Przewoźnik zapowiada, że w tym roku na inwestycje spółki z grupy wydadzą łącznie 1,6 mld zł
— Z tego 300 mln zł przeznaczymy na inwestycje w nowy tabor. W końcowej fazie jest przygotowanie zakupu lokomotyw wielosystemowych, bez których nie może być mowy o transporcie zagranicznym — twierdzi Maciej Męclewski.
— Kolej znakomicie wykorzystuje środki unijne przeznaczone na modernizację. Do końca roku mamy przedstawić memoranda w sprawie zagospodarowania kolejnych dotacji wartości 1, 2 mld EUR. Prowadzimy także rozmowy z samorządami, które są organizatorami przewozów regionalnych na temat wspólnych zakupów dużej partii autobusów szynowych — zapewnia Marek Pol, minister infrastruktury.
Przyznaje jednak, że dopóki nie powstanie ustawa budżetowa, nie będzie wiadomo, jakie środki trafią ostatecznie (przez samorządy lokalne) na dotacje dla przewozów regionalnych. Zwłaszcza że zgodnie z nowym prawem samorządy nie będą zobligowane do wydawania posiadanych środków na transport kolejowy.
— Ekonomia namawia do dalszych zmian w rozkładzie jazdy i likwidacji jeszcze wielu nierentownych połączeń. Trzeba to pogodzić ze społecznym interesem — twierdzi Marek Pol.
Wyniki finansowe grupy PKP za 2002 r. czekają na zatwierdzenie WZA. Zarząd ujawnił jedynie, że w porównaniu z 2001 r. przychody wzrosły o około 4 proc., a strata zmniejszyła się o około jedną trzecią. Oznaczałoby to, że wyniosła około 2,2 mld zł.