Czytasz dzięki

PKP PLK zgarną całą pulę dotacji na tory

35 mld zł z budżetu trafi tylko do państwowej spółki — burzą się mali operatorzy, którzy zarządzają torami dla firm energetycznych i wydobywczych.

Rząd przymierza się do zmiany prawa dotyczącego opłat za dostęp do torów. Resort infrastruktury i rozwoju przedstawił projekt rozporządzenia określający nowe zasady naliczania stawek. Zmiany będą kosztowały budżet 35 mld zł w latach 2014-24. Dzięki nim możemy jednak uniknąć gigantycznych kar z Brukseli. Na rządowym wsparciu zyskają PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK). Dyskryminowani czują się natomiast mali operatorzy, zarządzający infrastrukturą niezbędną do sprawnego funkcjonowania wielkich przedsiębiorstw, takich jak KGHM Polska Miedź czy Jastrzębska Spółka Węglowa.

Skutek przegranej

W maju minie rok od przegranej Polski w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zakwestionował on obowiązujący u nas sposób naliczania opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej. Zmiana uszczupli wpływy z opłat od przewoźników pobierane przez operatorów infrastruktury. Dlatego też rząd przewidział dotacje z budżetu dla zarządcy, które rocznie będą sięgać 3-4 mld zł. Problem w tym, że pieniądze trafią jedynie do PKP Polskich Linii Kolejowych, zarządzających 98 proc. infrastruktury.

„Projekt dokumentu przygotowany jest dla podmiotu korzystającego z pomocy publicznej, jakim jest PKP PLK, dla którego wielkość dofinansowania określa corocznie ustawa budżetowa, a efekt obniżenia stawek jednostkowych opłat udostępnienia rekompensowany jest zwiększonym dofinansowaniem przez państwo” — napisała Beata Grabowska-Bujna, prezes Jastrzębskiej Spółki Kolejowej, działającej na rzecz Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Firma poprosiła rząd o dofinansowanie jej inwestycji, ale w odpowiedzi ministerialni urzędnicy napisali, że „z budżetu państwa są finansowane koszty przygotowania i realizacji inwestycji obejmujących linie kolejowe o znaczeniu państwowym”. Dyskryminacji sprzeciwiają się też inni zarządcy. CTL Maczki- -Bór, związana z CTL Logistics i zarządzająca liniami w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego prowadzącymi do wielu hut i kopalni, uważa, że kierowanie dotacji jedynie do PLK jest sprzeczne z „zasadą równości wszystkich podmiotów gospodarczych”.

W myśl projektu, w koszty, które będą pokrywane dzięki opłacie od przewoźników, operatorzy wliczą jedynie utrzymanie i remonty, prowadzenie ruchu pociągów i amortyzację związaną z rzeczywistym zużyciem infrastruktury wynikającym z eksploatacji. Nie mogą natomiast zaliczyć do nich amortyzacji środków trwałych w części, której zakup lub budowa zostały sfinansowanez funduszy publicznych, a także kosztów administracji, ochrony i utrzymania porządku, kosztów finansowych oraz pośrednich. PLK pokryje je z dotacji, ale mniejsi zarządcy będą mieć problem.

„Podejmowanie aktywności przy założeniu straty na podstawowej działalności godzi w sens jakiejkolwiek działalności gospodarczej, jej zarobkowy, zorganizowany i ciągły charakter” — napisał Roman Drzewicki, prezes firmy PMT Linie Kolejowe, zarządzającej 120 km torów użytkowanych przez KGHM Polska Miedź.

Spółka chciałaby zarządzać liniami przejmowanymi przez samorządy, ale jej przedstawiciele martwią się, że nowe prawo uniemożliwi jej rozwój. Projekt rozporządzenia negatywnie ocenia też Kopalnia Piasku Kotlarnia — Linie Kolejowe, zarządzająca torami leżącymi na pograniczu Śląska i Opolszczyzny i należącymi do spółki dostarczającej kruszywo do betonu.

Obietnice resortu

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIiR) podkreśla, że w obecnej wersji projektu, która trafiła do konsultacji międzyresortowych, przewidziano przepisy bardziej korzystne dla małych operatorów.

— Ma zostać wprowadzona — przewidziana w przepisach unijnych — możliwość modyfikowania opłat w zależności od rodzaju realizowanego przewozu. Pozwoli to na zwiększenie przychodów z rynku uzyskiwanych przez zarządców — obiecuje Piotr Popa, rzecznik MIiR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane