PKP Regionalne szukają pieniędzy

Katarzyna Kozińska
07-05-2003, 00:00

Spółka PKP Przewozy Regionalne liczy, że w tym roku zdobędzie środki, które pozwolą jej ograniczyć rosnące straty oraz doprowadzą do zawieszenia kursowania mniejszej liczby pociągów niż pierwotnie planowano. Łącznie PKP PR zamierza pozyskać w tym roku z różnych źródeł prawie 900 mln zł.

— 300 mln zł mamy uzyskać od spółki matki PKP SA z emisji jej obligacji, 200 mln zł chcemy odzyskać z grupy Polskie Huty Stali. Mamy obiecaną wypłatę w przyspieszonym trybie 170 mln zł z tytułu zwrotów za bilety ulgowe. Liczymy też na podwyższenie kapitału spółki o 100- -150 mln zł. Do tego dochodzą jeszcze zwroty z tytułu nadpłaconego podatku VAT — prawie 40 mln zł za każdy miesiąc — wylicza Tadeusz Matyla, prezes spółki Przewozy Regionalne.

Szef PR ostrzega też, że jeśli program naprawczy nie zostanie wdrożony, strata spółki na koniec 2003 r. zwiększy się o kilkaset milionów złotych i sięgnie 2 mld zł.

— Jeśli w 2004 r. spółka nie dostanie z budżetu państwa dotacji wysokości minimum 800 mln zł, nie przetrwa kolejnego roku — uważa Tadeusz Matyla.

Nie wiadomo, jednak czy dojdzie do kolejnej emisji obligacji PKP, na którą tak liczą Przewozy Regionalne. Na emisję musi się bowiem zgodzić minister finansów.

— W przyszłym tygodniu ma zostać opublikowana potrzebna do emisji ustawa o transporcie kolejowym. Jeśli otrzymamy zgodę MF, do emisji obligacji może dojść pod koniec III kwartału. 300 mln zł chcemy przeznaczyć dla PR, a resztę na spłatę części kredytów pomostowych — zapowiada Adam Wielądek, szef rady nadzorczej PKP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PKP Regionalne szukają pieniędzy