Strajk na kolei w środę nie jest przesądzony, aczkolwiek nie jest wykluczone, że tak się stanie - powiedział dziennikarzom we wtorek rzecznik prasowy PKP, Jacek Prześluga.
"Jest wielce prawdopodobne, że rozejdziemy się po 10 godzinach z niczym. Spieramy się ze związkowcami nadal o niuanse zapisów, dotyczących tworzenia spółek z samorządami wojewódzkimi. To jest główna oś sporu. Nie jest przesądzone, że strajk jutro będzie, aczkolwiek jest wielce prawdopodobne, że tak się właśnie stanie" - powiedział Prześluga.
Przed godziną 22.00 nadal trwało spotkanie Zespołu Trójstronnego ds. kolejnictwa.