Inwestorzy handlujący na amerykańskich giełdach z ogromną dezaprobatą przyjęli informacje o szczegółach planu pomocowego dla sektora finansowego i uchwalenie planu ratunkowego dla gospodarki w Senacie. Ich rozczarowanie uzewnętrzniło się w głębokich spadkach indeksów.
Gracze źle odebrali zapowiedź przeznaczenia nawet 1,5 bln USD na poprawę kondycji banków, a szczególnie ostrzeżenie sekretarza skarbu, że walka z kryzysem będzie długotrwała i obarczona wysokim ryzykiem. Negatywnych nastrojów na parkietach nie zmieniła też pozytywna decyzja Senatu odnośnie nowego zastrzyku środków (838 mld USD) dla pobudzenia gospodarki.
Doniesienia z rynku fatalnie wpłynęły na notowania przedstawicieli sektora finansowego. Mocno zniżkował m.in. kurs akcji Bank of America, tracąc momentami ponad 16 proc. Nieco mniej spadały walory Citigroup i JP Morgan.
Był to też zły dzień dla akcjonariuszy Principal Financial. Pojawiły się spekulacje, że spółka sprzedająca ubezpieczenia na życie ma za mało kapitału i będzie musiała skorzystać z pomocy państwa.
Mocno oberwały sieci supermarketów spożywczych. To następstwo obniżenia przez Citigroup rekomendacji. Także w przypadku papierów Time Warner, największej spółki medialnej na świecie, spadek notowań wymuszony został negatywną oceną inwestycyjną. Tym razem ze strony Sanford C. Bernstein.