Producent plastikowych wiaderek ogłosił, na co zamierza wydać 22 mln zł, które ma nadzieję uzyskać z planowanej emisji akcji z prawem poboru. Najważniejszy cel to budowa magazynu logistycznego w Słupsku, na którą potrzeba 6 mln zł. W dalszej kolejności spółka zajmie się poszerzeniem asortymentu o kartusze, czyli jednorazowe pojemniki z tworzyw sztucznych (np. naboje z silikonem). Z analiz Plast-Boksu wynika, że perspektywy tego rynku są obiecujące, szczególnie w krajach Unii Europejskiej i Wspólnocie Niepodległych Państw. Dlatego wyda na ten cel około 4,5 mln zł.
Najbardziej kapitałochłonny będzie jednak ukraiński projekt Plast-Boksu. Pochłonie 22 mln zł, dlatego firma będzie musiała sięgnąć po środki własne oraz kredyty. Za te pieniądze zamierza zaadaptować istniejącą halę do produkcji opakowań owalnych i prostokątnych. Zarząd zapewnia, że to się opłaci.
— Ukraina to obiecujący rynek — zapewnia Waldemar Pawlak, wiceprezes i akcjonariusz Plast-Boksu.
Dowodem mogą być lipcowe wyniki ukraińskiej spółki zależnej Plast-Boksu. Zanotowała rekordową sprzedaż, na poziomie 1,65 mln zł, ponadto przyniosła zysk, mimo kryzysu.
Zgodę na emisję, a zatem i na cele emisyjne, powinno wydać nadzwyczajne walne zgromadzenie, zwołane na 7 września. Akcjonariusze zajmą się też wtedy zmianami w zarządzie. Można przypuszczać, że przedstawiciela będzie chciał wprowadzić do menedżmentu znany inwestor Krzysztof Moska, który ma pakiet ponad 10 proc. akcji Plast-Boksu.
Czy ktoś zrezygnuje z pracy w zarządzie? Czytaj w piątkowym wydaniu "Pulsu Biznesu".