Po sezonie wyników wybraliśmy bohaterów III kwartału
Trzeci kwartał zakończył wzrostową tendencję zysków spółek notowanych na warszawskiej giełdzie — wizytówek polskiej gospodarki. Po serii sześciu kwartałów wzrostowej dynamiki w minionych trzech miesiącach zsumowany wynik netto 310 giełdowych firm (bez banków) okazał się niższy niż rok wcześniej. Zysk netto dla tej próbki firm wyniósł 3,5 mld zł i skurczył się aż o 37,23 proc. (patrz ramka). Wynik ten wypacza nieco znaczący spadek wyniku netto spółek surowcowych, głównie PKN Orlen, Lotosu i KGHM. Nie licząc nich, a także PGNiG, wynik netto pozostałych 306 spółek wyniósł 2,63 mld zł i był o 19,7 proc. niższy niż przed rokiem.
Nie oznacza to, że w III kwartale gospodarka proporcjonalnie zwolniła. Przychody giełdowych firm znacząco się nie zmieniły. W III kwartale główny wpływ na niższe zyski miał znaczący wzrost kosztów. Surowce w lipcu były rekordowo drogie, a koszty pracy znacząco wyższe niż przed rokiem. Ciężkie czasy dopiero nadchodzą. Globalny kryzys finansowy, ogromna zmienność na giełdach i rynkach surowcowych, trudności z dotępem do kapitału i znaczące wahania notowań złotego znacząco wpłyną na rezultaty polskich firm dopiero w IV kwartale i w kolejnych. Potwierdza to masowe obniżanie prognoz przez spółki (patrz wpadka kwartalu obok). Dlatego teraz w cenie mogą być spółki dobre na ciężkie czasy, które charakteryzuje odporność na zwalniający wzrost gospodarczy.
Po raz trzeci w tym roku, a po raz drugi w dodatku "PB+ Wyniki spółek", przygotowaliśmy nasz subiektywny ranking. Wyróżniliśmy firmy i branże, które zasłużyły na to wynikami z III kwartalu, ale nie tylko. Tym razem wybór okazał się wyjątkowo trudny, bo w ciężkich czasach niełatwo błysnąć. Na szczęście były takie spółki, a nawet sektory, którym ta sztuka się udała. Nie brakowało też rozczarowań.
Przypomnijmy założenia naszego rankingu. Wybieramy najlepszą spółkę, blue chipa, branżę, wpadkę i wydarzenie kwartału. W pierwszych czterech kategoriach zwycięzcę typujemy z czterech lub trzech nominowanych kandydatów. Ważnym dla nas kryterium doboru — oprócz jakości wyników — jest reakcja rynku na raporty i perspektywy.
W najbardziej prestiżowej kategorii "spółka kwartału" wygrał Cyfrowy Polsat. Dziś w cenie są nie tylko dobre wyniki, ale też przyszłość. IV kwartał to czas żniw dla cyfrowej platformy telewizji satelitarnej. Liczba nowych abonentów rośnie wówczas skokowo. Starzy też nie powinni masowo rezygnować. Trudno sobie wyobrazić, że w kolejnych kwartałach poziom życia Polaków spadnie aż tak znacząco, że pod nóż pójdą wydatki na telewizję. Dlatego postanowiliśmy wyróżnić właśnie spółkę, którą zarządza Dominik Libicki.
Wynikami z III kwartału pochwaliło się wiele firm budowlanych. Nie sposób ich wszystkich wyróżnić. Dlatego symboliczną nagrodę przyznaliśmy Budimeksowi, jednemu z liderów branży. Dynamika zysku netto (+2190,73 proc.) była najwyższa w branży. Postanowiliśmy docenić także Mediatel. Spółka świadcząca zintegrowane usługi telekomunikacyjne popisała się dużą dynamiką zysków i znaczącym wzrostem kursu. Tylko w dniu publikacji raportu (4 października) drożała nawet o kilkanaście procent. Pochwały należą się także Kredyt Bankowi, który w sektorze bankowym najbardziej zaskoczył poprawą wyniku netto. To na zachętę, bo w rezultatach jest jeszcze wiele do poprawienia (patrz s. VI)
W kategorii "blue chip kwartału" wygralo PBG. Wysoka dynamika zysków w III kwar-
tale, podniesienie tegorocznych prognoz i zapewnienia, że w 2009 r. uda się spółce utrzymać tempo wzrostu wyników finansowych to wystarczający powód. Pochwały należą się także konkurentowi z branży — Polimeksowi. Za wynik operacyjny lepszy od prognozowanego przez analityków. Ważne są także deklaracje zarządu, że mimo spowolnienia wzrostu gospodarczego nie obawia się braku zleceń. Na słowa uznania zasługuje BRE Bank. Niektórzy analitycy uznali, że był to najlepszy kwartał w działalności operacyjnej banku w historii. Na pochwały zasługuje także Asecco Poland, który znacząco poprawił zyski i chwalił się portfelem zamówień na przyszły rok. Duży potencjał w tej spółce dostrzegają brokerzy i zalecają kupowanie tych akcji.
Branżą kwartału zostały banki, które mimo globalnego kryzysu finansowego poprawiają zyski (więcej s. VI). Instytucje finansowe pokonały budownictwo, które bardzo dobrze zarabia na realizacji kontraktów zawartych w szczytowym okresie koniunktury, czyli w 2007 r. Warto wyróżnić także branżę spożywczą. Niektóre spółki z tego sektora dynamicznie zwiększyły zyski, a inwestorzy nagrodzili je silnym wybiciem kursu. Tak było z Kruszwicą i z Mieszkiem.
Inwestorów i nas najbardziej zaskoczyła wpadka Ciechu. Strata kwartalna i wyraźna korekta prognozy tegorocznych zysków mocno uderzyła w kurs chemicznej spółki. W kilka dni jej kurs spadł blisko 40 proc. Ostrzeżenie należy się także Oponeo. Internetowy dystrybutor opon po ujawnieniu straty operacyjnej w III kwartale popadł w niełaskę inwestorów. W kilka dni stracił na wartości blisko 50 proc. Miniony kwartał nie był udany dla spółek surowcowych. Wyjątkowo niemile będzie go wspominał Lotos. Strata netto gdańskiej spółki wyniosła 237 mln zł i była znacząco wyższa niż oczekiwał rynek. Rozczarować wynikami mógł także inny blue chip — Bioton. Biotechnologiczna spółka zanotowała wyraźny spadek przychodów i straty.
SPÓŁKA KWARTAŁU
CYFROWY POLSAT
Dominik Libicki
prezes
Dziś w cenie są nie tylko dobre wyniki, ale przede wszystkim perspektywy. Cyfrowy Polsat (CP) liczy na dobry IV kwartał. Przychody ostatnich trzech miesięcy są zwykle porównywalne z przychodami z pierwszych trzech kwartałów. W III kwartale wyniki platformy były bardzo dobre. Spółka zdobyła 115 tys. abonentów. W II kwartale miała 101 tys. Przychody CP skoczyły o 46 proc. Wynik operacyjny wzrósł o 70 proc., a zysk netto o 86 proc. Cyfrowy Polsat jako jeden z niewielu tegorocznych debiutantów nie poddaje się bessie. Kurs trzyma się powyżej ceny emisyjnej.
Nominowani: Budimex, Mediatel, Kredyt Bank
BLUE CHIP KWARTAŁU
PBG
Jerzy Wiśniewski
prezes
Wysoka dynamika zysków w III kwartale, podniesienie tegorocznych prognoz i zapewnienia, że w 2009 r. uda się spółce utrzymać tempo wzrostu wyników finansowych zasługują na wyróżnienie. W trzecim rentowność sprzedaży netto przekroczyła 10 proc. To w branży budowlanej wyśrubowany wynik. PBG podniosło prognozy wyników finansowych. To wyjątek, bo w ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia raczej z masowym obniżaniem prognoz (patrz wydarzenie kwartału obok). Spółka nie zamierza zwalniać tempa i nadal chce rozwijać się szybko, co może wpłynąć na wycenę.
Nominowani: BRE Bank, Polimex, Asecco Poland
BRANŻA KWARTAŁU
BANKI
Giełdowe banki udowodniły, że spadek ich wartości rynkowej wynikał głównie ze zmiany nastawienia do sektora finansowego i rosnącej awersji do ryzyka inwestycyjnego na rynkach światowych. Kondycja polskich instytucji nadal jest dobra. Spadek wyceny banków był skutkiem obaw o wyniki w kolejnych kwartałach. Ich notowania uwzględniają już słabszy, czwarty kwartał. Zdaniem ekspertów wyniki z ostatnich miesięcy roku nie muszą być tragiczne. Zagrożenie wynikające z opisów na rezerwy może zostać zniwelowane rosnącymi marżami, bo kredyty znacznie zdrożały.
Nominowani: budownictwo, branża spożywcza
WPADKA KWARTAŁU
CIECH
Ryszard Kunicki
prezes
Wyniki Ciechu i całego sektora chemicznego, który po pierwszym półroczu był głównym kandydatem do branży roku, dają wiele do myślenia. Koniunktura na rynku chemicznym załamała się po masowym odwrocie inwestorów z rynku surowcowego. Ciech w III kwartale miał wpadkę. Strata i wyraźna korekta tegorocznych wyników osłabiła notowania spółki. W kilka dni jej notowania spadły blisko 40 proc. Trudno się dziwić, skoro firma ścięła o 60 proc. wartość zysku zaplanowanego na ten rok. Jedną z głównych przyczyn drastycznych kroków była negatywna wycena transakcji z wykorzystaniem instrumentów pochodnych.
Nominowani: Lotos, Oponeo, Bioton
Obietnice do niczego już nie zobowiązują
Pod koniec sezonu wyników ponad 20 giełdowych spółek obniżyło lub odwołało prognozy wyników finansowych na 2008 r. Większość ścięła zarówno plan przychodów, jak i zysków. Niektóre zweryfikowały tylko jedną z dwóch najważniejszych pozycji rachunku wyników. Niektóre (jak TIM, Koelner i Triton) skorygowały w dół prognozy już po raz drugi w ostatnich miesiącach. Inni (jak Pol-Aqua, Procad czy TelForceOne) nie dotrzymali obietnic nie tylko w tym, ale także w zeszłym roku.
Takie przypadki zasługują na krytykę, bo wielu inwestorów przy podejmowaniu decyzji kieruje się deklaracjami zarządów firm. Nie zraża to jednak niektórych prezesów przed kolejnymi śmiałymi zapowiedziami. Wczoraj Marek Stefański, prezes Pol-Aquy, obiecał poprawę wyników w 2009 r. o 20-25 proc. Gracze tego nie kupili, co nie powinno szczególnie dziwić. Przed rokiem spółka nie zrealizowała prognoz przychodów i zysku operacyjnego, a szacunki zysku netto były zgodne z planem tylko do momentu, aż sprawozdania nie zbadał biegły rewident. Wówczas zysk "stopniał" o 10 proc. do 50 mln zł. Takie korekty (niestety, zwykle in minus) zdarzały się już w tej spółce.
W wielu innych wypadkach reakcja inwestorów była równie nerwowa. Po ujawnieniu złych wieści ucierpiała m.in. wycena Kolastyny, którą gracze ukarali za odwołanie ambitnych (sądząc po dotychczasowych rezultatach) prognoz na ten rok. Spadały też notowania Resbudu, Optopolu (tegoroczny debiutant), Tritonu i PGF. Za drastyczne obniżenie prognoz cięgi zebrały także m.in. Ciech i TIM. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec serii fatalnych doniesień z firm, bo warunki rozwoju przedsiębiorstw w Polsce zmieniają się na gorsze.
Widać to w komentarzach zarządów, uzasadniających zmianę planów. Wspólnym mianownikiem jest tu osłabienie koniunktury gospodarczej w kraju i na najważniejszych rynkach zagranicznych (czyli w Unii Europejskiej i w Rosji oraz na Ukrainie), które przekłada się na zmniejszenie popytu na wyroby i usługi firm. Spółki podkreślają też niestabilność na rynkach surowcowych i dużą zmienność kursów walut, co utrudnia prognozowanie wartości przychodów i zysków. Założenia, które przyjmowano już nie tylko na początku roku, ale nawet 2-3 miesiące temu (wtedy prognozę po raz pierwszy obniżały trzy wspomniane spółki, a także JW Construction) okazały się jak widać nadmiernie optymistyczne. W wielu przypadkach nowe prognozy są nawet niższe niż ubiegłoroczne rezultaty. To niepokojące, bo rośnie prawdopodobieństwo ostrego hamowania gospodarki już w tym kwar-tale.
Maciej Zbiejcik