Platformy nadal

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 1999-12-09 00:00

Platformy nadal są pod kreską

PRZEKROCZYLI RUBIKON: Weszliśmy w drugi etap. Okres proporcjonalnienajwiększych inwestycji mamy już za sobą — mówi Tomasz Kaźmierowski, zastępca dyrektora generalnego Cyfry+. fot. Grzegorz Kawecki

Łączne inwestycje w rozwój platform cyfrowych Wizji TV i Cyfry+ zbliżają się do pułapu 1,5 miliarda złotych. Projekty pochłonęły więcej niż początkowo oczekiwano i jak dotąd przynoszą straty. Specjaliści przewidują, że właściciele platform na zyski muszą poczekać jeszcze kilka lat.

Fachowcy uważają, że aby platformy zaczęły przynosić zyski muszą osiągnąć poziom minimum 500 tysięcy abonentów. Te zaś zapewniają, że uda im się go osiągnąć w ciągu najbliższego roku. Jednak specjaliści twierdzą, że będzie to bardzo trudne.

Czy przeinwestowali

Dotychczas znacznie więcej pieniędzy pochłonęło funkcjonowanie Wizji TV. Zanim w czerwcu tego roku doszło do przejęcia udziałów w amerykańskiej spółce At Entertainment przez UPC, Amerykanie zainwestowali w Wizję TV i sieć PTK około 500 milionów dolarów, z czego większość pochłonęła Wizja.

— Wizja TV to olbrzymie przedsięwzięcie i powszechnie wiadomo, że tego typu projekt to inwestycja długoterminowa — mówi Dorota Zawadzka z UPC.

Sporą część kosztów Wizji pochłonęła inwestycja w centrum nadawcze pod Londynem. Konkurencyjna Cyfra+ powstała natomiast na bazie obecnego od kilku lat w Polsce płatnego kanału filmowego Canal+. Udziałowcy nie podają poziomu inwestycji, ale wiadomo, iż nie przekroczyły one 100 mln USD. Według Tomasza Kaźmierowskiego, zastępcy dyrektora generalnego Cyfry+, tę branżę cechują wysokie koszty początkowe, związane z dofinansowywaniem zakupu dekoderów przez abonentów.

Czekają na zyski

— Platformy cyfrowe wymagają dużych inwestycji kapitałowych. Zazwyczaj zaczynają one przynosić zysk po trzech-pięciu latach. Osiągnięcie rentowności to kwestia czasu — uważa Phil Roter, dyrektor zarządzający HBO Polska.

Jego zdaniem, jeśli na polskim rynku istniałaby tylko jedna platforma, zwrot zainwestowanego kapitału byłby znacznie szybszy.

— Jedna platforma to zawężona oferta programowa, mniej kanałów tematycznych i wolniejszy rozwój — oponuje Tomasz Kaźmierowski.

Platformy deklarują, że rentowność uda im się uzyskać najdalej za 18 miesięcy. Jednak specjaliści twierdzą, że na zyski trzeba będzie poczekać znacznie dłużej.

— Moim zdaniem, na zyski trzeba poczekać jeszcze 3-4 lata. W ostatnim czasie pojawili się silniejsi kapitałowo partnerzy (UPC), co pozwoli na szybsze uzyskanie stabilizacji — mówi Aleksander Kierski, dyrektor wykonawczy w funduszu Innova Capital.

Udziałowcy pasują

Niewiadomą jest przyszła struktura udziałowców Cyfry+. Początkowo 22 proc. udziałów w Telewizyjnej Korporacji Partycypacyjnej, spółce będącej właścicielem Cyfry+, miała Agora. Przed wejściem Agory na giełdę zarząd spółki podjął decyzję o wstrzymaniu finansowania przedsięwzięcia. Na skutek jego dofinansowania przez pozostałych udziałowców, udział Agory w Cyfrze zmalał do 12,12 proc. Dotąd giełdowa spółka zainwestowała w TKP ponad 30 mln dolarów. Pozostałe udziały w TKP posiadają francuski Canal+ (33 proc.) i Polcom Invest (54,88 proc.). Piotr Niemczycki, wiceprezes zarządu Agory, zaprzecza, że wstrzymanie finansowania wynikało z niewiary w uzyskanie rentowności przez Cyfrę+. Podkreśla, że priorytetem jest rynek prasowy, a miernikiem wartości rynkowej Cyfry+ jest liczba abonentów.

— Gdyby wycenić jednego abonenta na tysiąc dolarów, co jest poniżej średniej europejskiej, to wartość byłaby już dziś znacznie wyższa od zainwestowanego kapitału — mówi Piotr Niemczycki.

TKP zaproponowała objęcie 10 proc. udziałów TVP, co zostało oprotestowane przez Ministerstwo Skarbu Państwa.