Platformy startowe wzmocnią lokalny know-how

opublikowano: 24-01-2019, 22:00

Druga edycja programu powinna dać odpowiedź na pytanie, czy makroregion Polska Wschodnia stanie się zagłębiem nowatorskich firm

Partnerstwa składające się m.in. z parków naukowo-technologicznych, dużych firm, instytucji otoczenia biznesu i uczelni czekają na twórców nietuzinkowych koncepcji. Na początku stycznia ruszyła druga edycja programu inkubacyjnego, czyli poddziałania 1.1.1 („Platformy startowe dla nowych pomysłów”) programu Polska Wschodnia (POPW). Wspomniane platformy działają w czterech miastach — Olsztynie (pod nazwą Start-up Heroes), Puławach (Wschodni Akcelerator Biznesu), Lublinie (Unicorn Hub oraz Idealist) i Rzeszowie (Start in Podkarpackie).

Beata Tylman, dyrektor ds. innowacji i B+R w PwC, podkreśla, że specjaliści
z platform startowych powinni bez problemu znaleźć klientów.
Zobacz więcej

JAK PO MAŚLE:

Beata Tylman, dyrektor ds. innowacji i B+R w PwC, podkreśla, że specjaliści z platform startowych powinni bez problemu znaleźć klientów. Fot. Marek Wiśniewski

Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę, że platformy startowe wybrane w drugim naborze Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) są zlokalizowane w kluczowych miastach wschodniej Polski.

— Równomierne rozłożenie ośrodków innowacji w tym makroregionie jest niezwykle istotne. Firmy będą miały do nich łatwy dostęp — podkreśla Marzena Chmielewska.

Specyficzna grupa

Zauważa, że wszystkie platformy musiały spełnić kryteria, które znacząco zmieniły się po pilotażu. Jej zdaniem przedstawiciele PARP włożyli sporo pracy, aby przygotowane przez nich wytyczne gwarantowały dobrą jakość projektów.

— Start-upy to specyficzna grupa beneficjentów. Potrafią sprawnie poszukiwać wsparcia, świetnie orientują się w bieżącej ofercie. Dlatego specjaliści z platform powinni bez problemu znaleźć klientów, nawet jeśli ich propozycje inkubacyjne i akceleracyjne pokryją się z pomysłami rynkowymi — zaznacza ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Firmy z makroregionu będą miały dostęp do usług doradczych, prawnych, księgowych i związanych z organizacją przedsiębiorstwa.

— Instytucje, w których tworzy się i wzmacnia lokalny know-how, znają regionalne uwarunkowania i potrzeby „swoich” spółek. Niezależnie od liczby wybranych projektów i firm, które dostaną wsparcie, program odniesie sukces, jeżeli platformy startowe wejdą na trwałe do przedsiębiorczego krajobrazu Polski Wschodniej. Dlatego decyzja Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, aby ograniczyć liczbę naborów, jest prawidłowa — ocenia Marzena Chmielewska.

Nie ilość, tylko jakość

Przypomnijmy: konkurs na animatorów platform startowych był — po pilotażu — zaledwie drugim, a zarazem ostatnim naborem.

— Nie chodzi o to, by takich instytucji było jak najwięcej, bo ich utrzymanie byłoby nierealne. Grunt, aby powstałe platformy były stabilnym elementem ekosystemu start-upowego, zbudowały swoje marki i były punktem odniesienia dla młodych firm po zakończeniu POPW — mówi Marzena Chmielewska.

Wtóruje jej Beata Cichocka-Tylman, dyrektor ds. innowacji i B+R w PwC. Jej zdaniem poddziałanie 1.1.1 POPW to jeden z najbardziej interesujących konkursów dla startujących na rynku spółek.

— Katalog kosztów kwalifikowanych jest naprawdę imponujący. Odzwierciedla wszystkie potrzeby powstającej innowacyjnej firmy. Granty pokryją zarówno koszty inwestycji, w tym zakup środków stałych, jak i operacyjne, związane m.in. z działaniami marketingowymi i uruchomieniem produkcji — podkreśla Beata Cichocka-Tylman.

Ekspertka PwC zwraca uwagę, że platformy startowe działają tylko w pięciu województwach wschodniej Polski i tam muszą być zakładane firmy. Ośrodki innowacji mają już renomę w regionie i są znane start-upom.

— W obecnym naborze mamy więcej platform niż w pilotażu. Obsługa młodych spółek powinna nabrać rozpędu. Pojawili się nowi gracze, choć są to zespoły doświadczone w działaniach start-upowych. Dlatego znalazły się na zwycięskiej liście. Budżet, jakim dysponują platformy, jest atrakcyjny i pozwala wesprzeć wiele młodych firm — ocenia Beata Tylman.

W tym konkursie ośrodki innowacji otrzymały wsparcie w wysokości 86,5 mln zł.

— Przedstawiciele Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju nie przewidują już kolejnej tury dofinansowania. Powoli kończy się obecna perspektywa. Dlatego decyzja resortu jest racjonalna. Start-upy, które dostaną się do platform, przejdą program inkubacji, a następnie będą mogły powalczyć o granty. Wielkość wsparcia powinna pozwolić platformom na przeprowadzenie kilku edycji programu — szacuje ekspertka PwC. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy