Płatność na odcisk palca

opublikowano: 20-10-2014, 00:00

Tę kartę można zgubić bez obawy, że ktoś wyczyści nam konto — w piątek Mastercard pokazał prototyp. W przyszłym roku będzie dostępna w Getinie.

W piątek na konferencji w Londynie Mastercard pokazał nową kartę zbliżeniową, która zgubiona lub skradziona zmienia się w bezużyteczny plastik. Do zrealizowania płatności potrzebny jest palec jej właściciela. Autoryzacja oparta jest na technologii wymyślonej przez norweską firmę Zwipe. Karta ma na awersie skaner linii papilarnych. Żeby ją aktywować, posiadacz trzykrotnie przykłada do czytnika wybrany palec, którego odcisk zachowywany jest w wewnętrznej pamięci. Kartę można aktywować tylko raz.

Podczas płatności nie trzeba podawać PIN-u, ponieważ do autoryzacji służy odcisk palca. W razie kradzieży lub zagubienia złodziej czy znalazca nie może jej użyć. Skaner rozpoznaje też zmiany zachodzące w liniach papilarnych w palcach pozbawionych krążenia, co eliminuje nawet tak makabryczne ryzyko jak posłużenie się odciętym palcem właściciela. Nowa karta Mastercarda to na razie prototyp. Jest znacznie grubsza od standardowej, nie można więc użyć jej w bankomacie. W przyszłym roku jednak ma być dostępna w klasycznej, bankomatowej wersji.

Jednym z pierwszych na świecie banków, które wprowadzą ją do portfela, będzie Getin Noble (GNB), który (obok norweskiego Sparebanken DIN) współpracuje z Mastercardem przy projekcie biometrycznym. Powinna trafić do sprzedaży w II kw. przyszłego roku.

— 13 października przeprowadziliśmy pierwszą na świecie płatność prototypem biometrycznej karty bankomatowej — mówi Paweł Wawiernia, dyrektor biura kart płatniczych GNB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane