PLK zbilansują stratę rządowym wsparciem

opublikowano: 04-11-2013, 00:00

900 mln zł — o tyle rocznie wzrosną państwowe dotacje do torów, poprawiając stan finansów operatora infrastruktury.

748 mln zł — to roczna strata PKP PLK. Co rok się zwiększa, bo im więcej spółka inwestuje w tory, tym wyższą ma amortyzację, co dołuje wynik. Wkrótce jednak PLK mogą zbilansować gigantyczną stratę. Paradoksalnie, zawdzięczają to… obniżce stawek za dostęp do torów oraz nowym regulacjom przewidzianym w poselskim projekcie ustawy dotyczącej opłat od przewoźników i dotacji państwowych dla PLK.

Obniżka albo kara

Spadek cen wymusił na spółce wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. „Brak jego wykonania, będzie skutkował nałożeniem na Rzeczpospolitą Polską kar finansowych, które będą na tyle dotkliwe, by zmusić państwo do wypełnienia obowiązku” — napisali posłowie sejmowej Komisji Infrastruktury w projekcie ustawy.

PLK, nie czekając na unijne kary, już zaproponowały obniżkę stawek za tory średnio o 20,4 proc. Kolejowi przewoźnicy czekają na kolejne i protestują przeciwko jednoczesnym podwyżkom cen za korzystanie z innych elementów infrastruktury.

— Będziemy stopniowo dostosowywać się do wyroku ETS, by nie zaburzyć kondycji finansowej PLK i nie nadużywać możliwości finansowych skarbu państwa, który rekompensujeubytek spowodowany obniżką stawek za dostęp do torów — mówi Arkadiusz Krężel, szef rady nadzorczej PLK. Dotychczas państwo dotowało spółkę kwotą 1,-1,2 mld zł rocznie. Z powodu obniżki stawek, musi jednak wyłożyć więcej. „Projekt przewiduje docelowe zwiększenie wydatków ze środków publicznych, w tym budżetu państwa, na funkcjonowanie infrastruktury kolejowej o ok. 900 mln zł w skali roku” — napisali posłowie. W sumie PLK dostaną od państwa ponad 2 mld zł rocznie.

Inwestycje i kapitał

Część dotacji zasili kapitały spółki, bilansując stratę.

— Dotychczas spółka pokrywała ją z kapitału rezerwowego. Obecnie podwyższenie kapitału zbilansuje wynik, dzięki czemu znacznie poprawi się płynność, a w konsekwencji łatwiej będzie pozyskiwać fundusze na wkład własny w inwestycje — podkreśla Arkadiusz Krężel.

To ważne, bo PLK w przyszłym roku mają zrealizować inwestycje w linie kolejowe o wartości 9 mld zł. W przyszłej perspektywie planują natomiast zainwestować 35-38 mld zł. Większość zrefinansuje Bruksela, ale najpierw spółka musi wyłożyć własne pieniądze. Do tej pory z powodu słabych wyników firma miała problem ze zdobyciem finansowania.

1,5 mld zł na tory

W czwartek PKP PLK podpisały umowę z BGK o emisji obligacji za 1,5 mld zł. Dzięki nim sfinansują tegoroczne inwestycje warte 5 mld zł. Na co dzień spółka finansuje się z płat pobieranych od przewoźników, które musi jednak stopniowo redukować, bo Europejski Trybunał Sprawiedliwości stanął w obronie firm transportowych od lat nękanych wysokimi cenami dostępu do torów. Drugim źródłem finansowania PLK są dotacje państwa, jednak wysoki deficyt powoduje, że rządowi trudno wyłożyć pieniądze dla operatora kolejowej infrastruktury, dlatego PLK wyemitowały obligacje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu