PLOTKI ZE ŚWIATA BIZNESU I OKOLIC
Nestle uruchamia teatralne kawiarenki
Kawa i teatr, artyści i ich przyjaciele, życie towarzyskie i sztuka, która inspiruje — to formuła Cafe Nescafe, pierwszej tego typu kawiarni, otwartej w Teatrze Rampa. Wprawdzie pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, ale w zamyśle Nestle jest uruchomienie sieci kawiarenek związanych z instytucjami kultury. Realizacja tej koncepcji nie będzie łatwa. Teatry i kina, które ze względu na swą rangę byłyby najbardziej pożądane jako partnerzy Nestle, nie zawsze dysponują odpowiednimi warunkami. Wydaje się jednak, że pomysł chwyci.
— To już drugie udane walentynki w naszym teatrze. Tym razem zaoferowaliśmy nie tylko ciekawy repertuar, ale zaprosiliśmy widzów do otwartej tego dnia kawiarni. Cieszymy się, że nasi goście mogą teraz spotkać się i wypić filiżankę dobrej kawy przed i po spektaklu, a nie tylko w czasie przerwy — mówi Witold Olejarz, dyrektor Teatru Rampa (na fotografii po lewej w rozmowie z Vincenzo Miceli, prezesem Nestle Polska). RZ
Salon Givenchy okazał się dobrą inwestycją
Pierwszy firmowy salon Givenchy otwarto w Polsce w październiku 1999 r. Jak mówi Sławomir Pawluk, właściciel firmy, w jego salonie ubierają się głównie ludzie wybitni, nieprzeciętni. Są to przeważnie właściciele i prezesi dużych firm, znani artyści, bankowcy i politycy. Ale można spotkać tu także przedstawicieli palestry, a nawet biskupa. Niektórzy klienci zostawiają w salonie 30, a nawet 50 tys. zł miesięcznie, płacąc gotówką. Zdarzają się także kupujący na raty — ceny nie są bowiem niskie. Swoim najlepszym klientom właściciel salonu funduje wyjazdy do Paryża, by tam mogli obejrzeć najnowsze kolekcje jego ulubionego kreatora. W obiegu są także karty stałego klienta i związane z nimi prezenty dodawane do zakupów.
— Kolekcja, którą mieliśmy sprzedawać pół roku, zniknęła z półek w trzy miesiące. To jest tak dobry biznes, że planuję otworzenie następnych salonów — zapowiada Sławomir Pawluk. RZ
Firma Formus została laureatem SIR Ő99
SATYSFAKCJA: Michał Ciemiński, wiceprezes Formusa, z prawdziwym wzruszeniem i niemałą satysfakcją odbiera nagrodę SIR Ő99.
Redakcja „Netforum” i firma Ascomp już po raz trzeci zorganizowały w przestronnych komnatach na Wawelu bal karnawałowy. Tym razem przypominał stylem bale wiedeńskie, toteż imprezę zaszczycili JCKM Franciszek Józef wraz z cesarzową Sissi. Para cesarska otworzyła imprezę walcem wiedeńskim Straussa, pociągając za sobą wiele sławnych dam i nie mniej znakomitych rycerzy (w randze dyrektorów generalnych, prezesów itp.) związanych z technologią informatyczną. Za nimi poszli także prestiżowi goście z zagranicy m.in. Y.U. Dexmier (Informix) i Moshe Schapp (NBase).
Niezrównani gawędziarze Mieczysław Czuma i Leszek Mazan bawili gości, wywołując huragany śmiechu i burzliwe oklaski. Poetyckie piosenki Andrzeja Sikorowskiego były wielokrotnie bisowane. Atmosfera radości towarzyszyła także wręczaniu przez Tadeusza Rogowskiego, redaktora naczelnego „Netforum”, nagród i dyplomów dla firm współpracujących i tej najbardziej prestiżowej — System Informatyczny Roku 99. Tę nagrodę przyznano firmie Formus za organizację i wdrażanie ogólnopolskiej sieci bezprzewodowego dostępu do Internetu. Powody do radości miał także współgospodarz imprezy — firma Ascomp. Prezes Andrzej Szymowski odebrał wiele gratulacji za to, że firma, jako pierwsza w Polsce, uzyskała status Synergy Platinum Plus Partner — najwyższy stopień certyfikacji Cabletrona. RZ
W WALCU: Wawelskie wnętrza rozbrzmiewały muzyką aż do późnej nocy. Wszyscy bawili się świetnie, choć nie wszyscy tańczyli z równym zapałem. Rytmowi walca dał się porwać także Andrzej Szymowski, prezes Ascomp Fiberoptic Communications.