Do pierwszego czytania w sejmowej komisji energii i skarbu państwa skierowano projekt ustawy, przygotowany przez Platformę Obywatelską (PO). Partia Grzegorza Schetyny uważa, że brak konkursów do rad nadzorczych jest pożywką dla korupcji i upolitycznia spółki z większościowym udziałem skarbu państwa, co prowadzi do obejmowania funkcji członków rad nadzorczych przez osoby niekompetentne i zależne od rządu. Chce więc uregulować zasady powoływania członków rad nadzorczych.
„Projekt wprowadza regulacje mające na celu skuteczne przeciwdziałanie korupcji, nadużyciom i patologii w procesie powoływania członków rad nadzorczych. Ominięcie konkursu jest jedną z przyczyn wyboru w skład organów nadzoru osób pozbawionych kompetencji do sprawowania tej funkcji. Należyta obsada rad nadzorczych, które następnie będą wybierać członków zarządów, pozwoli na odpolitycznienie również organów zarządzających spółkami kontrolowanymi przez skarb państwa” — czytamy w uzasadnieniu projektu. PO uważa, że dzięki konkursom do rad będą trafiać osoby o odpowiednich kwalifikacjach (prawnicy, ekonomiści, finansiści, menedżerowie), doświadczeniu i wiedzy. Obecna praktyka jest taka, że to do ministra skarbu należydecyzja, kto wejdzie do rady nadzorczej spółki z większościowym udziałem skarbu państwa. Projekt opozycji zakłada zupełnie nowy model. Mianowicie bezpośrednie „centrum dowodzenia” konkursami odbiera rządowi i oddaje w ręce prezesa Prokuratorii Generalnej (PG). To on miałby powoływać na dwa lata trzyosobową radę ds. postępowań konkursowych (jej członkowie musieliby spełniać wiele wymagań). Rada w drodze losowania wyłaniałaby pięcioosobowe komisje konkursowe spośród członków tzw. bazy kandydatów do rad nadzorczych. Kandydaci z tej bazy mogliby startować w konkursach. Zdaniem PO, rozwiązania jej projektu eliminowałyby patologie, nepotyzm i polityczne rekomendacje do rad nadzorczych. Opinię o projekcie PO przedstawił dr Leszek Bosek, prezes PG. Jest przeciwny zmianom. „Celem i istotą działania Prokuratorii Generalnej jest ochrona praw i interesów skarbu państwa poprzez wykonywanie zastępstwa procesowego. Wątpliwości budzi przyznanie prezesowi PG kompetencji wpływania na skład i nadzorowania organu, który nie mieści się w zakresie działania instytucji, którą kieruje” — napisał dr Leszek Bosek. Czy projekt PO ma szanse na uchwalenie przez parlament? Jeżeli nie zyska poparcia rządzącego PiS (a na to szanse są minimalne), to przepadnie. Na razie jednak klub PiS nie podjął decyzji, czy złoży wniosek o odrzucenieprojektu w pierwszym czytaniu w Sejmie.