Po euforii nie zostało ani śladu

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2004-07-23 00:00

Tylko jeden dzień trwała euforia na rynkach akcji po wtorkowym wystąpieniu Alana Greenspana, szefa amerykańskiego banku centralnego. Po korekcie na Wall Street i w Azji również europejskie parkiety zdominowała w czwartek przecena. To zasługa słabych raportów, jakie zaprezentowały amerykańskie spółki biotechnologiczne.

Do przeceny w sektorze zaawansowanych technologii przyłożył rękę na Starym Kontynencie SAP. Największy na świecie producent oprogramowania wspomagającego zarządzanie odnotował co prawda 14-proc. wzrost zysku, ale nieco mniej od prognoz analityków. Kurs spółki tracił ponad 3 proc. na frankfurckiej giełdzie. Korekty nie były w stanie powstrzymać bardzo dobre rezultaty innego branżowego giganta — STMicroelectronics, który w minionym kwartale podwoił zysk netto. Inwestorów przestraszyła informacja o możliwym spadku marż w trzecim kwartale. Niewielkim wzrostem mogły pochwalić się natomiast papiery brytyjskiego giganta farmaceutycznego, AstraZeneca. Numer 2 na Wyspach odnotował w drugim kwartale 25-proc. wzrost zysku netto. Około 1 proc. do swojej wyceny dodał Schering, trzeci pod względem wielkości producent leków w Niemczech. Po dobrych wynikach ostatnich miesięcy spółka postanowiła podnieść o 6 proc. tegoroczną prognozę zysku na akcję. Ma on wynieść 2,26 EUR wobec 2,28 EUR w roku ubiegłym. Pierwotne szacunki zakładały zysk na poziomie 2,18 EUR.

Pod znakiem spadków rozpoczęły się także sesje w USA. Indeks Dow Jones momentami opadał poniżej psychologicznej bariery 10 tys. pkt. Utrzymać rynku nie były w stanie nawet dobre raporty takich gigantów, jak McDonald’s czy Wendy’s.