Producent artykułów higienicznych polubił rynek publiczny. Do kolejnej emisji dojdzie zapewne za dwa lata.
Dzisiaj na warszawski parkiet trafią prawa do akcji warszawskiej Hygieniki, ale spółka już zapowiada, że to nie koniec publicznych emisji.
— Na pewno będziemy jeszcze pozyskiwać środki finansowe na rynku kapitałowym — zapowiada Hubert Stępniewicz, prezes i zarazem główny akcjonariusz spółki zajmującej się produkcją artykułów higienicznych.
Premia się należy
Niedawno Hygienika sprzedała na rynku publicznym 1,4 mln akcji po 15 zł. W transzy detalicznej redukcja zleceń kupna wy- niosła prawie 22 proc. Dlatego prezes jest optymistą odnośnie wyceny firmy podczas dzisiejszego debiutu.
— Sądzę, że uzyskamy premię względem ceny emisyjnej. Nasza spółka jest typową inwestycją długoterminową, a inwestorzy, którym przydzielono akcje, tak właśnie do tego podchodzą — twierdzi Hubert Stępniewicz.
Najpierw wykup
Dzięki rejestracji nowych akcji Hygienika wkrótce dostanie 21 mln zł z emisji. Prezes zapowiada, że w pierwszej kolejności 2,5 mln zł zostanie przeznaczone na wykup obligacji.
Proces inwestycji w majątek produkcyjny, na co przeznaczono ponad 11 mln zł, potrwa znacznie dłużej. Spółka, wytwarzają- ca do tej pory głównie pieluchy, chce wejść w nowy segment rynku artykułów higienicznych dla kobiet.
— Obecnie mamy zapewnione finansowanie na cały, zaplanowany cykl inwestycyjny. Pieniędzy wystarczy nam na dwa lata. Po tym czasie prawdopodobnie przeprowadzimy kolejną emisję, aby przyspieszyć rozwój firmy — tłumaczy Hubert Stępniewicz.
Prezes ma już kilka pomysłów wybiegających w dalszą przyszłość. Szczegółową strategię rozwoju pod kątem kolejnych ofert publicznych zamierza przedstawić akcjonariuszom na początku przyszłego roku.