Po niemrawym początku indeksy w USA mocniej opadły

WST
opublikowano: 2008-03-10 15:07

Pierwsza faza handlu na amerykańskich giełdach nie dawała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie w którym kierunku podążą indeksy, i na jakich poziomach wyceny złapie jej finalny dzwonek. Ostatnimi czasy, na tamtejszych parkietach w końcówce potrafią dziać się bowiem różne „cuda”.

Po obiecującym stracie wskaźnik Dow Jones szybko oddał zysk. Nerwowo jest również na rynku spółek technologicznych. Po publikacji danych o wyższym niż szacowali analitycy wzroście zapasów hurtowników w styczniu, wskaźniki bardziej zdecydowanie poszły na południe.

Inwestorzy i analitycy wyczekują na przyszłotygodniowe posiedzenie władz monetarnych. Biorąc pod uwagę ostatnie dane makro, m.in. opublikowane w miniony piątek informacje z rynku pracy, na FOMC ciąży spora presja. Z jednej bowiem strony niezaprzeczalną kwestią jest konieczność stymulacji amerykańskiej gospodarki, by ta utrzymała w miarę przyzwoite tempo wzrostu, a w najgorszym przypadku jej obrona przed recesją, jednak z drugiej, trzeba pamiętać o inflacji, która już niejednej gospodarce potrafiła nieźle zaszkodzić.

Rynek ma ogromne oczekiwania wobec FOMC. Kontrakty na CBOT wskazują, że prawdopodobieństwo redukcji stóp procentowych o 75 pb sięga już 98 proc. Pytanie tylko, co będzie dalej, jeśli Fed zbyt szybko pozbędzie się tej amunicji?

W gronie największych spółek dobrze radzi sobie gigant restauracyjny McDonald’s. Dzięki swojej sieci w Azji i Europie potentat znacząco zwiększył w lutym swoje przychody. Również z wyników na rodzimym rynku firma może być zadowolona.

W oczekiwaniu na radykalne kroki ze strony Fed rosną notowania Citigroup i Caterpillara,

Powodów do zadowolenia nie mają z kolei posiadacze akcji Blackstone. Fundusz poinformował o o sięgającej 170 mln USD stracie netto w czwartym kwartale minionego roku.

Z uwagi na zmianę czasu na letni, do 29 marca sesja w USA rozpoczynać się będzie o godz. 14.30 a kończyć o godz. 21.00 polskiego czasu.