Po pieniądze tylko razem z partnerem

Urszula Zalewska
opublikowano: 2005-11-14 00:00

Priorytetem mechanizmów finansowych EOG jest rozwój zasobów ludzkich. Dotacje dostępne są głównie dla administracji publicznej.

Priorytet ma na celu podnoszenie kwalifikacji i wykształcenia pracowników samorządów, administracji wojewódzkiej.

— Państwa darczyńcy przeznaczyli na ten cel 34,83 mln EUR na lata 2004-09. W tej rundzie aplikacyjnej do rozdysponowania jest 14 mln EUR, obejmujące łączną alokację na lata 2004 i 2005 — mówi Adam Sadownik, p.o. zastępcy dyrektora departamentu programów rozwoju instytucjonalnego Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Dodaje, że podobnie jak we wszystkich priorytetach minimalny poziom dofinansowania projektu to 250 tys. EUR.

— Z kolei maksymalna kwota wsparcia nie została określona w dokumentach programowych. Niemniej jednak wniosek nie może opiewać na kwotę przewyższającą roczną alokację w ramach priorytetu, czyli około 7 mln EUR — wyjaśnia Adam Sadownik.

Wespół

Niezwykle ważny we wszystkich projektach wspieranych w ramach mechanizmów jest element współpracy — zarówno na płaszczyźnie lokalnej, jak i międzynarodowej. Zatem ważnym elementem wniosku jest uwypuklenie kooperacji — na przykład z partnerem z jednego z państw darczyńców. W przypadku tego priorytetu chodzi jednak przede wszystkim o partnerstwa lokalne.

— Istotne są wspólne działania administracji publicznej, organizacji pozarządowych oraz przedsiębiorców na rzecz społeczności lokalnych. Duży nacisk kładzie się na wspieranie idei partnerstw publiczno-prywatnych — nie tylko promocję tego rozwiązania, ale także budowanie konkretnych partnerstw — mówi Paulina Dudzik, konsultant ds. funduszy unijnych DGE Bruxelles.

Dlatego o dotację mogą ubiegać się nie tylko pojedyncze instytucje, ale też związki, porozumienia i stowarzyszenia. Tym bardziej że poziom minimalnej dotacji, a zatem wartości projektu, jest dość wysoki.

Szkoleniami mogą zostać objęci zarówno urzędnicy (jak współpracować z policją w przypadkach przemocy wobec kobiet), pracownicy pomocy społecznej czy pracownicy oświaty, pracownicy i wolontariusze organizacji pozarządowych. Poszczególne urzędy mają również szansę na dofinansowanie wdrożenia nowoczesnych systemów zarządzania, poprawiających wydajność i poziom obsługi interesantów.

Kłopotliwy opis

„Miękkie” szkoleniowe projekty są również realizowane w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Rozwój Zasobów Ludzkich.

— Zasadnicza różnica między projektami finansowanymi z mechanizmów, a tymi wspieranymi z programu sektorowego dotyczy podmiotu składającego aplikację. Nie jest to firma szkoleniowa, która przygotowuje i przeprowadza szkolenie, ale beneficjent tego szkolenia, czyli konkretny urząd czy organizacja — zwraca uwagę Katarzyna Gniazdek, prezes DGE Bruxelles.

Oznacza to, że we wniosku o dotację musi znaleźć się opis, program szkolenia. Zatem ubiegający się o wsparcie zobowiązany jest do zdiagnozowania swoich potrzeb.

— Takie rozwiązanie może nastręczyć administracji publicznej problemów. Przygotowanie i opisanie szkolenia wymaga pewnej wiedzy i doświadczenia. Urzędnicy nie zawsze takimi umiejętnościami dysponują — mówi Paulina Dudzik.

Jednostka administracji może przygotować taki wniosek i opis samodzielnie. Jeśli uda się zdobyć dotację, beneficjent, zgodnie z prawem zamówień publicznych, zobowiązany jest przeprowadzić przetarg na dostawcę usługi — w tym wypadku firmę, która przeprowadzi szkolenie.

Drugie rozwiązanie to zatrudnić firmę, która przygotuje wniosek, a więc i program szkolenia. To jednak także najczęściej wymaga rozpisania przetargu, a co za tym idzie poniesienia kosztów, które nie podlegają refundacji. Zgodnie bowiem z programami operacyjnymi mechanizmów do kosztów kwalifikowanych są zaliczane jedynie wydatki poniesione już po zakwalifikowaniu wniosku do wsparcia.

— Ponadto procedura przetargowa trwa kilka miesięcy. Nabór wniosków trwa od 5 września. Informacje o jego rozpoczęciu pojawiły się na kilka wcześniej. To zbyt mało czasu, by przygotować i przeprowadzić tak skomplikowany proces — uważa Paulina Dudzik.

Niezbędne do szkolenia

We wszystkich priorytetach mechanizmów finansowych obowiązuje zasada, że wydatki inwestycyjne mogą stanowić maksymalnie 70 proc. łącznych kosztów przedsięwzięcia. W przypadku szkoleń mogą to być wydatki związane na przykład z zakupem sprzętu komputerowego, oprogramowania czy wdrożeniem platform e-learningowych.

— W programie operacyjnym zapisano jednak wyraźnie, że zakupiony sprzęt i narzędzia muszą być bezpośrednio wykorzystywane na potrzeby szkolenia, badań czy ekspertyz — zwraca uwagę Paulina Dudzik.