Przynajmniej do połowy marca główny indeks giełdowy WIG 20 będzie składał się z 21 spółek. GPW zdecydowała się na taki precedens po podziale Optimusa, by przyjrzeć się, czy nowe spółki będą spełniać wymagane kryteria.
Od poniedziałku w skład indeksu dwudziestu największych spółek giełdowych WIG 20 wchodzi dwudziestu jeden emitentów. Stało się tak za sprawą podziału dotychczasowego Optimusa na dwa podmioty: Optimus Technologie i Grupę Onet. Jest to precedens na rodzimym rynku kapitałowym.
— Notowanie jednocześnie dwóch Optimusów i obecność 21 spółek w portfelu indeksu WIG 20 to efekt podziału tej spółki. Wprowadzenie do obrotu obu emitentów nie spowodowało komplikacji w kwotowaniu głównego wskaźnika. Chodzi więc jedynie o kwestie proceduralne, które powinny być wyjaśnione w momencie okresowej korekty składu indeksu — mówi Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny PBK AM.
Po zarejestrowaniu przez sąd podziału Optimusa na Optimus Technologie oraz Grupę Onet.pl, zarząd warszawskiej giełdy zdecydował o zawieszeniu obrotu akcjami spółki od sesji w dniu 22 stycznia. Dotychczasowe miejsce Optimusa na giełdzie zajęła Grupa Onet. Obrót walorami dwóch nowo powstałych spółek został wznowiony 28 stycznia. Na poniedziałkowej sesji postanowiono znieść ograniczenia wahań kursów akcji grupy Onet.pl. Poza zwykłymi czynnikami rynkowymi, jak zmiany kursów, podział nowosądeckiej firmy nie wpłynął na wahania poziomu indeksów.
— Komitet Indeksowy zdecydował, że w trybie nadzwyczajnym nie będzie dokonywał korekt składu indeksu WIG 20. Obecnie dwie nowe spółki reprezentują starego Optimusa zgodnie z przyjętym przez spółkę parytetem podziału — mówi Mirosław Szczepański, dyrektor Działu Notowań Giełdy Papierów Wartościowych.
Ogłoszenie zmian składu portfelu indeksu WIG 20 nastąpi już 8 lutego. Faktyczne zmiany nastąpią jednak po pięciu tygodniach.
Kwestia składu indeksu zostanie rozstrzygnięta przy następnej kwartalnej korekcie.
— Na następnym posiedzeniu Komitetu Indeksowego wszelkie korekty będą analizowane według dotychczasowych standardów. Nie możemy w chwili obecnej stawiać żadnych prognoz, jakie spółki mogą zostać wycofane ze składu WIG 20, a jakie zostaną do niego włączone — zaznacza dyrektor Działu Notowań GPW.
Obserwatorzy rynku uważają, że korekta nadzwyczajna składu głównego indeksu rynku akcji mogłaby spowodować niepotrzebne zamieszanie.
— Większość instytucji finansowych działających na polskim rynku kapitałowym inwestuje według benchmarku, jakim jest indeks. Nagła zmiana w jego składzie po wznowieniu obrotu akcjami obu spółek powstałych z podziału Optimusa może spowodować przetasowania w portfelach największych inwestorów — mówi jeden ze specjalistów zarządzania aktywami.
Dodatkowo wydzielenie spółki z indeksu bez znajomości jej ceny rynkowej mogłoby mieć nieprzewidywalny wpływ na wartość wskaźnika.
— Decyzja o pozostawieniu obu spółek w składzie WIG 20 podyktowana była brakiem możliwości dokonania obiektywnej oceny, która z nich bardziej spełnia kryteria obecności w składzie indeksu. Można było jedynie domyślać się, jak rynek będzie wyceniał dane walory lub jaka będzie ich płynność. Zdecydowano się na okres przejściowy, który potrwa do kolejnej marcowej weryfkacji — wyjaśnia dyrektor Działu Notowań.
Na 15 marca zaplanowano roczną rewizję portfela indeksu. Tymczasem już 8 lutego ogłoszone zostaną zmiany składu portfela indeksu WIG 20 i listy rezerwowej, które nastąpią za 5 tygodni.
Korekta nie musi oznaczać, że prestiżowy skład największych giełdowych firm opuści jedna ze spółek, które powstały na bazie Optimusa. Podstawowym kryterium, jakie bierze się pod uwagę przy ustalaniu składu indeksu, jest udział spółki w obrotach i kapitalizacji.
Giełda prowadzi ranking indeksu WIG 20, według którego ustalany jest skład jego portfela. Spółki zajmujące miejsce 10 lub wyższe w rankingu pozostają w portfelu indeksu WIG 20. Spółki, które zajmują pozycję dalszą niż 30 w rankingu, muszą automatycznie opuścić indeks.
W indeksie pozostaną też spółki, które zajęły pozycję od 11 do 30. Miejsca emitentów, którzy opuszczą skład WIG 20, zajmują spółki, które nie były w nim obecne, a w strefie stabilizacji rankingu zajmują najwyższe miejsca.
W ostatnim rankingu z października ubiegłego roku Optimus znajdował się na 17. pozycji. Tymczasem poza pierwszą dwudziestką rankingu znajdował się Comarch. Niewykluczone więc, że obie spółki, które powstały na bazie Optimusa, utrzymają się w prestiżowym gronie.
— Po okresie obserwacji obie spółki zostaną zweryfikowane pod względem wymogów obecności w indeksie, przy czym kryteria te będą takie same, jak stosowane do pozostałych papierów z indeksu WIG 20. Jeżeli na ich tle będą charakteryzować się zadowalającą płynnością, pozostaną w składzie WIG 20. Jeżeli płynność tych walorów będzie słaba, mogą zostać wycofane — podsumowuje Mirosław Szczepański.