Po redukcjach stóp ROR-y przegrywają z inflacją

Beata Tomaszkiewicz, Agnieszka Morawiecka
25-02-2002, 00:00

Po serii obniżek stóp procentowych bankowe depozyty znacznie straciły na atrakcyjności, a trzymanie pieniędzy na ROR praktycznie straciło sens. Na lokacie można zarobić teraz góra 10 proc. rocznie, a oprocentowanie rachunków jest nawet niższe niż wskaźnik inflacji.

W ostatnich 12 miesiącach Rada Polityki Pieniężnej już osiem razy obniżyła stopy procentowe — podstawowa spadła o 9 pkt proc. Musiało się to przełożyć na cenę, jaką banki płacą za zdeponowane pieniądze. Przełożyło się też na opłaty, ponieważ instytucje finansowe rekompensując sobie utratę pewnej części zysków z klientów korporacyjnych, dokładają kolejne prowizje i opłaty klientom indywidualnym. Dlatego teraz bardziej niż kiedykolwiek ważna jest umiejętność zarządzania swoimi podstawowymi oszczędnościami. Argumenty są mocne: przez rok na akcjach Pekao SA można było zarobić ponad 40 proc. Na lokacie bankowej już tylko 10. Gra na giełdzie, choć ryzykowna, staje się coraz bardziej atrakcyjna w porównaniu z lokatami bankowymi. Za to trzymanie pieniędzy na ROR jest już kompletnie nieopłacalne.

Ostatnio najbardziej skorzystali klienci banków, którzy w ubiegłym roku zdecydowali się przynajmniej na roczną lokatę o stałej stopie procentowej. Zyskali bowiem średnio 14-15 proc. Rachunki o stałym oprocentowaniu są najlepszym sposobem na serię obniżek stóp.

Nawet osoby, które lokaty zakładały jeszcze w grudniu 2001 r., mogły zdecydować się na stałe oprocentowanie. Teraz zyski będą już jednak dużo niższe — około 7 proc. Przyjmując, że średnioroczna inflacja wyniesie 4-4,5 proc., zyskamy zaledwie 3 proc.

W sytuacji spadających stóp trzymanie na kontach osobistych pieniędzy jest już zupełnie pozbawione sensu. Na ROR-ach warto już trzymać tylko środki na bieżące wydatki. Wszelkie nadwyżki warto natychmiast przelewać na wyżej oprocentowane lokaty. Jeszcze przed rokiem gotówka na ROR oprocentowana była na poziomie 8-9 proc., czyli wyżej niż obecnie lokata roczna. Teraz stopa dla ROR wynosi 2-2,5 proc. Inflacja w styczniu wyniosła 3,5 proc. Wniosek jest prosty: trzymając pieniądze na ROR, realnie tracimy.

W ostatnich 12 miesiącach najbardziej spektakularnej obniżki oprocentowania dokonało w koncie podstawowym Millennium, ramię detaliczne BIG BG. Tu stawka spadła z 7,5 proc. do 0,75 proc. Obecnie jest to najtańszy rachunek na rynku i dowód na to, że każdą nadwyżkę pieniędzy trzeba inwestować.

Wyjątkiem są tu jedynie internetowe mBank (spółka detaliczna BRE Banku) i Inteligo (zarządzane przez Bankgesellschaft Berlin). Obie spółki oferują oprocentowanie kont osobistych na poziomie wciąż wyższym niż stopa depozytów w większości banków. Na internetowych ROR-ach klient zyskuje nie tylko przyzwoite oprocentowanie, ale też nie traci pieniędzy na przelewy. Zdarza się, że tradycyjne banki pobierają prowizje nawet za przelew gotówki na lokatę.

Choć oprocentowanie kont osobistych w bankach praktycznie się już nie różni wcale, to nie oznacza, że opłaty za prowadzenie rachunku też są identyczne. Prowizje i opłaty w przeciwieństwie do stóp procentowych rosną i mnożą się. Pierwszą podstawową opłatą, którą płacą klienci, jest prowizja za prowadzenie ROR. Średnio wynosi ona 3-4 zł, ale np. w Pekao SA za Eurokonto Standard zapłacimy aż 6 zł, a w ING BSK od 1,5 zł nawet do 12 zł. Są to stawki pobierane tylko za sam fakt posiadania konta, choć niektóre instytucje finansowe w swoje stawki prowadzenia rachunków wliczają część usług. Tak jest np. w ING BSK czy Pekao SA. W takich pakietach najczęściej znajdują się darmowe zlecenia i przelewy, czym instytucje finansowe starają się przyciągnąć klientów. Średnio przelew z jednego do drugiego banku kosztuje 1- -2 zł i tyle też zlecenie stałe. Najlepiej więc policzyć, ile takich operacji dokonuje się w miesiącu i wtedy zdecydować, czy lepiej płacić za wszystko osobno, czy w pakiecie.

Bardzo często banki pobierają opłaty za korzystanie z teleserwisu. W Pekao SA np. kosztuje to 2,5 zł miesięcznie. Żadnych opłat nie pobiera za to ING BSK. Różne są również opłaty za operacje dokonywane przez telefon, choć zazwyczaj są one znacznie tańsze niż za te same transakcje przeprowadzane w oddziałach. Do kosztów posiadania konta należy także doliczyć opłaty pobierane za wydanie kart płatniczych, a także prowizje za pobranie gotówki z bankomatu.

Sumując wszystkie koszty, może się okazać, że jedno konto od drugiego w innym banku może być droższe nawet o kilkadziesiąt złotych. Tym bardziej że instytucje finansowe niższymi obciążeniami premiują osoby korzystające głównie z kanałów elektronicznych.

Przed założeniem rachunku w banku warto więc dokonać prywatnego bilansu, by po prostu nie przepłacać.

Okiem bankiera

Klienci przyzwyczaili się, że to bank płaci im za prowadzenie rachunku, a nie oni. Jednak już wkrótce kienci nie będą traktować ROR-u jako formy oszczędzania. Takie zresztą jest założenie tego produktu.

W tej chwili na różnicy odsetkowej banki zarabiają coraz mniej, więc rekompensują to sobie przychodami z prowizji i opłat. Myślę, że oprocentowanie rachunku w ciągu dwóch lat spadnie do zera i wkrótce stanie się to dla klientów akceptowalną normą.

Sebastian Łuczak

rzecznik prasowy Pekao SA

Okiem ekonomisty

Celem ROR-u jest dysponowanie pieniędzmi, nie zaś oszczędzanie. W Niemczech czy Portugalii klienci ponoszą opłaty związane z korzystaniem z rachunku i jest to norma. Kwestią istotną jest skala opłat i prowizji, którymi są oni obciążani. Oprocentowanie rachunków na podobnym poziomie wymusi wśród banków konkurencję. Na razie jednak nie można powiedzieć, że banki prześcigają się w zapewnieniu komfortu klientom. Nie spodziewam się jednak, że z powodu wyższego oprocentowania znaczna część klientów banków tradycyjnych przeniesie swoje rachunki do banków internetowych.

Mirosław Gronicki

ekonomista BIG BG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz, Agnieszka Morawiecka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Po redukcjach stóp ROR-y przegrywają z inflacją