Rzeszowski Zelmer wszedł na giełdę, odzyskał udziały w polskim rynku i planuje ekspansję na Wschód.
Na początku 2005 r. Zelmer, który już po raz drugi został uznany za najważniejszą firmę Podkarpacia, wszedł na warszawską GPW. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii spółki — prawdziwa rewolucja.
— Z chwilą wejścia spółki na giełdę wszystko się zmieniło. Przynależność do grona spółek publicznych to oczywiście zaszczyt, ale przede wszystkim musimy mieć świadomość odpowiedzialności. Musimy się liczyć z naszymi akcjonariuszami, bo oni, podobnie jak odbiorcy naszych produktów, mają wobec nas oczekiwania. Staramy się z tego wywiązywać, sądzę, że skutecznie. A czego oczekują akcjonariusze? To oczywiste — wzrostu wartości akcji Zelmera. Mogę zapewnić, że strategia naszego rozwoju zmierza właśnie w tym kierunku — mówi Janusz Płocica, prezes Zelmera.
Trzy cele
W ewolucji spółki, w przeciwieństwie do tej darwinowskiej, nie ma miejsca na działanie przypadku. Zelmer ma wykonać konkretne zadania.
— Wyznaczyliśmy sobie trzy cele: wzrost pozycji spółki na rynku krajowym, zwiększenie ekspansji na rynkach zagranicznych — szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej oraz optymalizację procesów produkcyjnych w rzeszowskim zakładzie, tak by obronić go przed konkurencją tańszych dostawców, zwłaszcza tych z Dalekiego Wschodu. Co do naszej ekspansji zagranicznej — trzeba podkreślić, że Zelmer ma spółki zależne w Czechach i na Słowacji — mówi Janusz Płocica.
W listopadzie powołano do życia spółkę Zelmer Russia, a kolejne powstaną w Rumunii i na Ukrainie.
Przełamać stereotypy
Jednak siedzibą spółki pozostaje Rzeszów na Podkarpaciu. Zelmer nie zapomina o swoim regionie.
— Wspieramy różne przedsięwzięcia regionalne. Współorganizujemy olimpiady wiedzy, konkursy i turnieje, np. sportowe i kulturalne. Ostatnio wspólnie z Wyższą Szkołą Informatyki i Zarządzania uczestniczymy w projekcie, którego celem jest uświadomienie młodzieży, że w naszym regionie można i warto studiować, pracować. Zależy nam na przełamaniu stereotypowego sądu, iż Podkarpacie to region biedny i bez perspektyw. Wiem, że ten negatywny i nie do końca prawdziwy pogląd nie musi mieć pokrycia w rzeczywistości, dlatego Zelmer chętnie przyłączył się do tego projektu, aby pomóc w zmianie wizerunku Rzeszowa i całego regionu — mówi prezes Płocica.
Zelmer wspiera również szkoły, przedszkola i domy dziecka w regionie, a także takie stowarzyszenia, jak „Pomocna dłoń” czy „Przymierze rodzin”.
Wizytówka regionu
Leszek Deptuła, marszałek województwa podkarpackiego
Zelmer ma znaczny udział w likwidacji bezrobocia. Wpływa też na promocję województwa podkarpackiego. Sprzęt firmowany marką Zelmer to element marketingu regionalnego, który pozwala kreować wizerunek Podkarpacia. Rzeszowskie przedsiębiorstwo z coraz większym powodzeniem podbija rynki zagraniczne. Eksportowy sukces Zelmera to korzyści dla całego regionu. Pozwoli on zaznaczyć wyraźnie w świadomości społeczeństw innych krajów istnienie Podkarpacia.