Po to właśnie dialog społeczny

28-01-2018, 22:00

Przedsiębiorcy jedną ręką dostają biznesową konstytucję, drugą natomiast – policyjno-prokuratorskie sankcje w innych ustawach.

Czy popiół tylko zostanie i zamęt, co idzie w przepaść z burzą, czy zostanie na dnie popiołu gwiaździsty dyjament — wiekuistego zwycięstwa zaranie? Rozterka Cypriana Kamila Norwida z wiersza „Po to właśnie” stała się filozoficzną wartością dodaną 27. edycji nagród Business Centre Club. Prezes Marek Goliszewski zebrał diamenty, takie jak wzrost wpływów podatkowych czy spadek bezrobocia rejestrowanego. Ale sypnął także popiołem — brakiem wykwalifikowanych rąk do pracy, a przede wszystkim wstrzymaniem biznesowych inwestycji. Przedsiębiorcy muszą czuć się bezpiecznie, tymczasem jedną ręką dostają np. konstytucję (czytaj tutaj >>Łatwiejszy start z Konstytucją Biznesu), drugą natomiast — policyjno-prokuratorskie sankcje w innych ustawach. Instytucja tzw. skargi nadzwyczajnej stała się zaś dla biznesu szokiem, bo wysadziła w powietrze pewność obrotu gospodarczego. Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju — notabene człowiek BCC — naturalnie koncentrował się na diamentach, np. akcentując wzrost poparcia Polaków dla członkostwa w Unii Europejskiej do ponad 90 proc. Święta prawda, tyle że to… samoobrona suwerena wobec szkodliwego kursu PiS na konfrontację z instytucjami unijnymi.

Zobacz więcej

Laureaci, goście i gospodarze 27. edycji nagród Business Centre Club w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. JAZ

W relacjach władzy i przedsiębiorców dominuje pewien motyw. Obie strony adresują wzajemnie do siebie inną frazę z przypomnianego Norwida: „Czy wiesz, że jesteś po to właśnie!”. Władcy łakną gospodarczego wzrostu, aby zwiększała się masa podatkowa, pozwalająca im na rozdawnictwo pieniędzy na rozdmuchiwane programy społeczne. Przedsiębiorcy zaś pragną regulacji nie tak dualistycznych marchewkowo-kijowych, bo tylko poczucie bezpieczeństwa skłoni ich do odblokowania inwestycji. Dlatego w tytule przywołuję kategorię niby docenianą, w instytucji Rady Dialogu Społecznego, ale w praktyce forsowania przepisów w trybie tzw. dobrej zmiany — jakże często deptaną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Po to właśnie dialog społeczny