Po wieściach z Ameryki zrobiło się nerwowo

Artur Szymański
opublikowano: 27-03-2007, 00:00

Nadzieje na nowe rekordy hossy okazały się płonne. Główne indeksy warszawskiej giełdy kończyły sesję na minusie, z WIG20 na czele. To rezultat znacznie niższej liczby sprzedanych domów na amerykańskim rynku pierwotnym. Dane podcięły skrzydła indeksom zarówno na Wall Street, jak i na rynkach Europy.

A miało być tak pięknie. Większość ekonomistów wieszczyła wzrost sprzedaży nowych domów po tym, jak miesiąc wcześniej była najniższa od lutego 2003 r. Spodziewano się, że sprzedaż wzrośnie do blisko 990 tys., a tymczasem wyniosła tylko 848 tys. Zamiast wybicia z dołka jest więc jego pogłębienie do poziomu z czerwca 2000 r. Słaba sprzedaż domów może budzić obawy o stan amerykańskiej gospodarki. Przypominają się słowa Alana Greenspana o niebezpieczeństwie recesji.

Przebieg pierwszej sesji tygodnia na GPW zależał całkowicie od rynków zachodnich. Co prawda, z początku inwestorzy podjęli nieśmiałą próbę zbliżenia WIG20 do rekordu z początku lutego, ale nie zmierzyli sił na zamiary. To zadanie wyraźnie ich przerosło. Odnotować natomiast należy, że WIG na krótko znalazł się powyżej bariery 57 tys. pkt. Tak wysoko nigdy jeszcze nie był. Ale później, podobnie jak WIG20, szybko zjechał na minus.

Mimo zakończonego fiaskiem ataku na szczyt atmosfera oczekiwania na dane ze Stanów była dość spokojna. Nerwowo zrobiło się dopiero po godzinie 16. W ostatnich 30 minutach WIG20 stracił na wartości prawie 50 pkt. Względem piątkowego zamknięcia finisz sesji przyniósł 1,35-procentowy spadek. Mimo to nie należy panikować. Zbliża się koniec I kwartału i zarządzającym funduszami zapewne będzie zależało jeśli nie na przypieczętowaniu go nowymi rekordami hossy, to przynajmniej na utrzymaniu cen akcji blisko szczytów z początku lutego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu