Poczta odrzuca ofertę PKO BP

Państwowy gigant nie chce, by PKO BP zwiększył udział w Banku Pocztowym. Tym razem to on chce wystąpić w roli kupca

Kolejny zwrot akcji w serialu „Kto jest lepszym właścicielem dla Banku Pocztowego”. Latem ubiegłego roku PKO BP, mniejszościowy akcjonariusz, zaproponował Poczcie odkupienie pakietu 75 proc. akcji banku.

Jesienią oferent dostał odmowną odpowiedź z załączoną do niej ofertą współpracy na rynku bankowym. Kilka tygodni temu PKO BP wyszedł z nową koncepcją: dokapitalizowania banku kwotą 380 mln zł, oferując 290 mln zł z własnej kieszeni. Resztę wniosłaby Poczta. Jej udziały w akcjonariacie spadłyby wówczas do 50 proc. plus jedna akcja. Tym razem na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

— Poczta Polska nie znajduje uzasadnienia do przyjęcia złożonej przez PKO BP propozycji. Jej istota sprowadza się do utraty kontroli nad bankiem, a tym samym stanowi zagrożenie dla realizacji strategii spółki w dużej mierze opartej na rozwoju usług finansowych — mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej.

Kluczowa rola banku

Na poparcie tych słów Poczta przedstawiła częściowo publikowane już wcześniej informacje o kiepskich prognozach dla rynku tradycyjnych usług pocztowych, które mogą być kompensowane, m.in. poprzez mocniejsze wejście w produkty finansowe. Kluczową rolę do odegrania w tym obszarze ma Bank Pocztowy. Dzisiaj udziały banku w przychodach grupy wynoszą 7 proc., ale w strukturze wyniku brutto jest to już 36 proc.

Tylko w jednym miejscu prezentacji „Znaczenie usług finansowych dla Poczty Polskiej”, pokazanej wczoraj podczas spotkania z dziennikarzami, Poczta odniosła się bezpośrednio do oferty PKO BP. Na slajdzie przedstawiono wpływ czterech scenariuszy dla Pocztowego z punktu widzenia maksymalizacji wartości dla Poczty: propozycja PKO BP, rozwój banku pod kontrolą Poczty, zakładający możliwość zwiększenia kapitału, taka sama opcja, ale bez możliwości dokapitalizowania, i ostatnia — formuła otwartej platformy, gdzie bank należy do Poczty, ale we współpracy z innymi partnerami.

— Oferta PKO BP była najniższa z punktu widzenia skumulowanej wartości dla Poczty Polskiej — uważa Janusz Wojtas, wiceprezes Poczty. W pierwszym scenariuszu wewnętrzna stopa zwrotu (IRR) wyniosłaby 11,5 proc., a zwrot z kapitału (ROE) 9,9 proc. W drugim — 17,4 proc. i 17,1 proc. W trzecim IRR jest najwyższa i wynosi 18,3 proc., a stopa ROE — 19,9 proc. I wreszcie w czwartym odpowiednio 16,3 proc. i 17,3 proc.

Koncepcje, które się bronią

Szef Poczty zapewnia, że ma ona pieniądze na przejęcie banku oraz na późniejsze dokapitalizowanie. Jerzy Jóźkowiak nie ujawnia ceny, jaką gotów jest zapłacićza bank. Powiedział tylko, że Poczta będzie stosować stawki rynkowe, ale skorzysta też z wyceny przedstawionej wcześniej przez PKO BP. Przypomnijmy, że bank zaoferował 280 mln zł za 75 proc. akcji. Na 14 marca zwołane jest walne Pocztowego, poświęcone dokapitalizowaniu banku.

— Akcjonariusze podejmą wówczas decyzje w sprawie naszej kompromisowej oferty. Zaproponowaliśmy w niej podwyższenie kapitału Banku Pocztowego na kwotę 380 mln zł, z czego ponad trzy czwarte finansowałby PKO, oraz zmiany w statucie przewidujące istotny wpływ na zarządzanie Bankiem Pocztowym. Jesteśmy najlepszym, stabilnym długoterminowym partnerem dla Poczty i Banku Pocztowego, który wymaga znacznych inwestycji — mówi Elżbieta Anders, rzecznik PKO BP.

Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, ocenia, że decyzja Poczty nie jest porażką PKO BP, ale może utrudnić mu rozwój biznesu w małych miejscowościach. Na lokalnych rynkach powoli wyrasta mu konkurent, choć większe zagrożenie stanowią banki spółdzielcze.

— Kluczowe jest pytanie, czy Poczta będzie w stanie wyłożyć pieniądze nie tylko na przejęcie banku, dokapitalizowanie, ale również inwestycje. Razem to kilkaset milionów złotych. To dla Poczty jest wyzwanie. Koncepcja rozwoju bankowości w ramach Poczty ma swój sens. Rozumiem też, dlaczego PKO BP walczył o bank — mówi Tomasz Bursa.

W 2012 r. Bank Pocztowy miał 45 mln zł zysku netto, o 54 proc. więcej niż rok wcześniej. Kluczowy był czwarty kwartał, bo po dziewięciu miesiącach na czysto bank miał tylko 27 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Poczta odrzuca ofertę PKO BP