Poczta Polska doręczy polisy

Mariusz Gawrychowski
23-11-2011, 00:00

Niewielkie towarzystwo rusza na podbój ubezpieczeniowego rynku i rzuca wyzwaniem rynkowym tuzom

Od początku 2012 roku TUW Pocztowe startuje ze sprzedażą polis za pośrednictwem Poczty Polskiej, swojego właściciela. Na początek będą to produkty komunikacyjne, mieszkaniowe i wypadkowe. Z czasem mają do nich dołączyć kolejne rodzaje ubezpieczeń, np. medyczne.

Już po szkoleniach

Przewagą nad innymi graczami na rynku ma być olbrzymia sieć ponad 8 tys. placówek pocztowych, które ubezpieczyciel zamierza wykorzystać, by kontaktować się z klientem. Celuje przy tym w obszary poza dużymi aglomeracjami miejskimi, które są słabo spenetrowane przez konkurencję. Powodem są wysokie koszty sprzedaży. Jak podkreśla Bogdan Koczorowski, prezes TUW Pocztowe, dzięki dostępowi do urzędów pocztowych, koszty jego firmy będą niskie, co przełoży się na wysoką rentowność sprzedawanych ubezpieczeń.

— To unikatowa sieć w skali całego kraju. Dzięki niej będziemy mieli większe możliwości dotarcia do klientów niż liderzy rynku finansowego, PZU czy PKO BP — twierdzi Bogdan Koczorowski. Zastrzega, że współpraca z właścicielem ma się układać na rynkowych warunkach.

— Chcemy być ubezpieczycielem pierwszego wyboru dla Poczty Polskiej. To oznacza, że nasze produkty muszą być atrakcyjniejsze niż to, co oferuje konkurencja — mówi prezes TUW Pocztowe.

Przygotowania do uruchomienia dystrybucji polis za pośrednictwem pocztowych okienek idą pełną parą. W lipcu i w sierpniu towarzystwo przeszkoliło kilkudziesięciu menedżerów Poczty Polskiej. Będą oni zarządzali zespołami osób, zajmującymi się sprzedażą polis w urzędach pocztowych.

— Nie chcemy ograniczać się tylko do sprzedaży polis komunikacyjnych czy mieszkaniowych. Idziemy w kierunku postassurance, czyli powiązania ubezpieczeń z usługami pocztowymi. To będzie nowość na rynku. Analizujemy pod kątem prawnym i finansowym, z którymi z ponad 300 usług pocztowych możemy sprzedawać polisy — mówi Bogdan Koczorowski.

Dodaje, że TUW Pocztowe chcę także sprzedawać ubezpieczenia za pośrednictwem Banku Pocztowego. W grę wchodzi zarówno dystrybucja produktów bancaassurance (powiązanych z usługami bankowymi), jak i stand-alone.

Szybki wzrost

Jeśli plan towarzystwa się powiedzie, to do 2015 roku jego sprzedaż może wzrosnąć o ponad 500 proc. Na koniec ubiegłego roku TUW Pocztowe miał 44 mln zł przypisu składki brutto. Zgodnie ze strategią rozwoju — w wariancie konserwatywnym — w przyszłym roku przychody mają sięgnąć 69 mln zł, z czego ponad 20 mln zł zostanie wygenerowane z pośrednictwem Poczty. Natomiast w 2015 roku mają już sięgnąć 260 mln zł. To dałoby towarzystwu awans do drugiej dziesiątki największych towarzystw majątkowych na polskim rynku. Dla porównania dziesiąte MTU sprzedała w 2010 roku polisy za 545 mln zł.

W wariancie optymistycznym sprzedaż ubezpieczeń będzie znacznie większa. Z planów towarzystwa wynika, że przypis składki w tym modelu może w 2015 r. sięgnąć 480 mln zł.

Ten wariant zakłada, że TUW Pocztowe sprzedaje za pośrednictwem Poczty Polskiej nie tylko swoje polisy, ale także innych ubezpieczycieli. W grę wchodzi współpraca z kilkoma partnerami. Najważniejsze warunki takiego mariażu to oferowanie polis pod marką Ubezpieczenia Pocztowe oraz kontrolowanie portfela przez TUW. Sprzedaż odbywałaby się na zasadach koreasekracji, czyli podziału ryzyka. Nie jest to model niespotykany na polskim rynku. Wykorzystuje go np. BRE Ubezpieczenie, które oprócz swoich polis sprzedaje za pośrednictwem mBanku i Multibanku produkty m.in. Benefii i HDI Asekuracji.

— Korzyścią dla nas z takiej współpracy byłaby szansa na błyskawiczny rozwój bez oglądania się na wymogi kapitałowe — mówi Bogdan Koczorowski. Podkreśla, że TUW Pocztowe chce się stać perłą w koronie Poczty Polskiej.

— W kontekście planów wprowadzenia Poczty na giełdę, chcemy naszym dynamicznym rozwojem wpłynąć na jej wyższą wycenę — mówi Bogdan Koczorowski.

Nowa filozofia

TUW Pocztowy chce zawojować rynek nie tylko łatwiejszym i tańszym dostępem do klientów, ale także odmienną filozofią tworzenia produktów. Mają być one jak najprostsze i dzięki temu zrozumiałe dla każdego. Jako przykład Bogdan Koczorowski podaje ubezpieczenie mieszkaniowe, które TUW Pocztowy ma w swojej ofercie. Stawki za polisę nie wylicza się na podstawie wartość nieruchomości, ale jest ona stała i wynosi 2 zł za każdy 1 metr kwadratowy powierzchni użytkowej rocznej. To oznacza, że za ubezpieczenie 50-metrowego mieszkania klient płaci 100 zł rocznie.

— Dzięki takiej konstrukcji mamy szansę na dotarcie do osób, które do tej pory nie ubezpieczały się — mówi prezes TUW Pocztowe.

W przypadku polis mieszkaniowych to olbrzymi rynek, bo jak wynika z szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń, ubezpieczonych jest zaledwie 60 proc. domów jednorodzinnych.

20 mln zł Tyle składek zebrało w pierwszej połowie tego roku TUW Pocztowe. Według danych KNF, daje to 30., czyli czwarte od końca, miejsce na rynku majątkowym. Jego pozycja będzie jeszcze niższa, jeśli dodamy do zestawienia ubezpieczycieli, którzy działają w Polce jako oddziały zagranicznych spółek i nie podlegają naszemu nadzorowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Poczta Polska doręczy polisy