Poczta Polska może potrzeb ować 2 mld zł

Mira Wszelaka
opublikowano: 2002-03-20 00:00

By sprostać unijnej konkurencji, Poczta Polska będzie potrzebować około 2 mld zł. Liczy, że rząd udzieli jej gwarancji pod kredyty komercyjne. Jeżeli to się nie uda, to niewykluczone są: emisja obligacji, sprzedaż części majątku lub zawarcie porozumienia z rządem o zwolnieniu z dywidendy lub podatku od dochodów.

Pocztę Polską czekają duże zmiany, jeżeli chce sprostać wyzwaniom konkurencji po integracji z UE. Poczta poszukuje jeszcze 2 mld zł, by obronić się na liberalizowanym rynku usług.

— Dlatego chcemy przekonać zarówno posłów, jak i rząd do udzielenia Poczcie pomocy. Wszystko zrobimy opierając się na strategii rozwoju, której roboczą wersję przedstawimy do końca marca — twierdzi Leszek Kwiatek, dyrektor generalny Poczty Polskiej.

Jak pomoc miałaby wyglądać? Przedsiębiorstwo liczy, że rząd udzieli mu gwarancji pod kredyty zaciągane w komercyjnych bankach. Nie będzie to jednak łatwe.

— Z tym może być problem ze względów na ustawę o pomocy publicznej — twierdzi poseł Janusz Piechociński, przewodniczący Komisji Infrastruktury.

Dlatego Poczta przygotowuje już wariant awaryjny.

— Jeśli nie uda się przekonać rządu, to prawdopodobnie już w przyszłym roku wyemitujemy obligacje — mówi Leszek Kwiatek.

Nie chciał jednak ujawnić szczegółów takiego przedsięwzięcia. Szef Poczty Polskiej zastanawia się również nad możliwością wyprzedaży zbędnego majątku. Wariant minimalny zakłada zawarcie porozumienia z rządem o zwolnieniu z dywidendy lub o zwolnieniu z podatku od dochodów. Jednak to ostatnie rozwiązanie może być trudne do zrealizowania ze względu na twarde stanowisko Ministerstwa Finansów, które na wszelkie sposoby próbuje załatać dziurę w budżecie.

Sprawa jest o tyle poważna, że z chwilą akcesji przedsiębiorstwo będzie musiało uwolnić rynek na przesyłki powyżej 350 gramów. Dziś może jeszcze spać w miarę spokojnie, bo limit wynosi aż 2 kg. Liberalizacja jest nieuchronna i bez dużych inwestycji Polska może przegrać walkę o ten rynek. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że w Polsce jest już obecna niemiecka czy francusko–szwedzka konkurencja, która tylko czeka na szersze otwarcie drzwi. Nic dziwnego, że Poczta szykuje spore inwestycje.

— Jeszcze w tym roku chcemy przeznaczyć około 400 mln zł na inwestycje, głównie w informatyzację, logistykę oraz na dokończenie budowy centrum ekspedycyjno-rozdzielczego w Warszawie. Oba te zadania będą finansowane ze środków własnych, dodatkowo wspartych kredytami — mówi Leszek Kwiatek.

Poczta jeszcze w roku chce rozpocząć budowę terminala logistycznego w Poznaniu, a w przyszłym w Katowicach i Krakowie.

W ubiegłym roku Poczta zanotowała 5,5 mld zł przychodów. Zysk netto wyniósł 48,1 mln zł.

— Tegoroczne wyniki mogą być jeszcze lepsze. Chcemy osiągnąć 50 mln zł zysku i 5,8 mld zł przychodów — zapowiada dyrektor Kwiatek.