Podaż akcji Orlenu wywołała korektę

Marek Druś
opublikowano: 2002-11-18 00:00

Warszawska giełda zakończyła tydzień w fatalnym stylu. Przez niemal całe notowania indeksy tkwiły w bezruchu. Obroty spadły, zaś handel skupił się na papierach zaledwie kilku spółek.

Początek notowań stał pod znakiem wzrostów, czemu sprzyjał rosnący popyt na akcje TP SA, wywołany dobrymi wynikami spółki. Nie trwało to jednak długo. Przed upływem pierwszej godziny notowań podaż taniejących od rozpoczęcia sesji akcji PKN Orlen zaczęła wyraźnie rosnąć. Akcje płockiego koncernu zaczęły szybko tanieć. Inwestorzy przestraszyli się i zaczęli pozbywać się papierów. Rynek pogrążył się na cztery godziny w marazmie. Główne indeksy GPW utknęły w miejscu. Z letargu wyrwały je dopiero słabe dane makro w USA, które zapowiadały koniec wzrostów na giełdach za oceanem. Krajowy rynek lekko osłabł, ale zwiększonej podaży akcji nie było.

Podobnie jak akcje PKN, przez cały czas taniały papiery Softbanku. Spółka zakończyła trzeci kwartał rekordową stratą. Przed piątkową sesją firma poinformowała o sprzedaży pakietu udziałów spółki TDC Internet Polska za ponad 64 mln zł. Prezes Lesz ujawnił również, że w poniedziałek Softbank sprzeda za blisko 1 mln zł swoją spółkę zależną FinFin, właściciela portalu expander.pl. Nabywca ma zostać ujawniony dopiero w momencie podpisywania umowy.

Zniżkowała też cena papierów Prokomu. Emitent poinformował o osiągnięciu zysku w trzecim kwartale, jednak okazał się on niższy od prognoz. Inwestorzy nie zareagowali na podtrzymanie prognozy 100 mln zł zysku na koniec roku przez prezesa spółki.

Powody do zadowolenia mieli za to akcjonariusze Elektrimu. Inwestorzy zignorowali słabe wyniki spółki. W piątek wierzyciele Elektrimu zatwierdzili plan restrukturyzacji wyemitowanych przez Elektrim Finance BV obligacji wymiennych o wartości 440 mln EUR.

Wzmocniły się akcje BZ WBK. Prezes banku powiedział, że spółka ma szansę osiągnąć na koniec tego roku skonsolidowany zysk wysokości 285- -300 mln zl. Oznacza to, że byłby on niemal dwukrotnie wyższy od osiągniętego rok wcześniej. Sposobem na dobry wynik ma być redukcja kosztów i konserwatywna polityka kredytowa.