Podkarpacie wyda 137 mln zł na energię

Miłosz Marczuk
opublikowano: 06-01-2010, 00:00

Dofinansować będzie można całą gamę inwestycji: od budowy sieci przesyłowych po bioelektrownie.

Dofinansować będzie można całą gamę inwestycji: od budowy sieci przesyłowych po bioelektrownie.

Z unijnych programów regionalnych na Podkarpaciu wydano dopiero 2116 zł na osobę. Średnia dla Polski wynosi 2950 zł, a liderzy wydali już ponad 3 tys. zł (np. Zachodniopomorskie 3162 zł). Podkarpacie budzi się jednak z letargu: zarząd województwa ogłosił konkursy na ponad 137 mln zł.

— Ogłoszony właśnie nabór wniosków jest pierwszym konkursem w ramach działania 2.2 Infrastruktura energetyczna. W lutym 2011 r. planowane jest przeprowadzenie jeszcze jednego naboru, ale jego ogłoszenie uzależnione będzie od wyników pierwszego ze względu na przewidywaną dużą liczbę wniosków — mówi Ryszard Jur, dyrektor Departamentu Wdrażania Projektów Infrastrukturalnych Regionalnego Programu Operacyjnego.

Nabór potrwa do 1 lutego. Można zgłaszać się po dofinansowanie sześciu rodzajów inwestycji: projektów z zakresu odnawialnych źródeł energii (do rozdysponowania jest tu 56,2 mln zł), przesyłu energii elektrycznej (13,5 mln zł) i cieplnej (13 5 mln zł), sieci dystrybucji gazu ziemnego (20,3 mln zł), wytwarzania energii elektrycznej lub cieplnej (13,5 mln zł), termomodernizacji, zmiany źródeł wytwarzania energii i modernizacji obiektów spalania paliw (20,3 mln zł).

O dofinansowanie mogą ubiegać się głównie samorządy, ale jest też miejsce dla przedsiębiorców. Muszą jednak wejść do spółki utworzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego (lub do której jednostka przystąpiła) realizującej zadania o charakterze użyteczności publicznej.

— Przykładowymi wnioskodawcami mogą być m.in. miejskie przedsiębiorstwa energetyki cieplnej, w których udziały ma samorząd. Nie ma wymagań co do wielkości udziału — mówi Ryszard Jur.

W ramach konkursu można składać wnioski na dofinansowanie bioelektrowni.

— Główne przeszkody w rozwoju tego potencjalnie wielkiego rynku to przedłużające się procedury związane z wykorzystaniem pieniędzy z dotacji. Zakłady wytwarzające biogaz lub elektrociepłownie (bądź elektrownie) wykorzystujące biomasę są opłacalne wyłącznie dzięki pieniądzom europejskim, a nie kształtowaniu cen — ocenia Christian Schnell, zastępca przewodniczącego Rady Infrastruktury PKPP Lewiatan.

Dlatego zaledwie dziesięć procent gmin myśli poważnie o inwestycjach w zakłady wytwarzające biogaz lub wykorzystujące biomasę — to wnioski z badań kancelarii BSJP Taylor Wessing.

— Z ankiety, którą przeprowadziliśmy u naszych potencjalnych beneficjentów, wynika, że projektami z zakresu wytwarzania energii z biomasy zainteresowane są głównie jednostki samorządu terytorialnego— mówi z kolei Ryszard Jur.

Miłosz Marczuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu