Przedsiębiorcy odkryli, że w traktacie akcesyjnym zapisano program, który nigdy nie został wdrożony.
Firmom zatrudniającym osoby niepełnosprawne akcesja przyniosła zmiany na gorsze. Problem nawet nie w tym, że wartość pomocy okazała się mniejsza, ale że zasady stały się bardzo zagmatwane. W branży mówiło się o dużo korzystniejszym programie pomocy, który zaakceptowała Bruksela. Ale nikt nie wiedział, gdzie jest jego ostateczna wersja.
Zguba się znalazła
Przypadkowo program odnalazł w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów Włodzimierz Guzicki, prezes zrzeszającej blisko 600 firm Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON). „Stabilne zatrudnienie” opracował Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, a zatwierdziło Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych (wówczas kierowała nim Jolanta Banach). 14 października 2002 r. pozytywnie zaopiniował go UOKiK, a potem Komisja Europejska, która umieściła program w załączniku IV do traktatu akcesyjnego.
— Przewidziano tam m.in.: częściową refundację składek na ubezpieczenia społeczne od wynagrodzeń, ulgi we wpłatach na PFRON oraz zwolnienia podatkowe — twierdzi Włodzimierz Guzicki.
Wydawało się, że problem jest rozwiązany, choć urzędnicy nie palili się do rozmów o programie.
— Rozmawialiśmy o tym m.in. przy okazji obejmowania stanowisk przez kolejnych pełnomocników rządu ds. osób niepełnosprawnych. Pierwsze reakcje były identyczne — nie ma problemu, dostarczymy program. Po czym następowała cisza — mówi Włodzimierz Guzicki.
Jego zdaniem, dzięki akceptacji programu przez UE niepotrzebne były przeprowadzane pod hasłem dostosowania do prawa UE nowelizacje ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu niepełnosprawnych (w tym ta z końca 2002 r., która nie uwzględniała rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 2204 z grudnia 2002 r. o refundacji kosztów związanych z zatrudnianiem niepełnosprawnych), ani rozporządzenie Rady Ministrów z 18 maja. To ostatnie spowodowało zapowiedzi masowych zwolnień.
Na pytanie PFRON, czy program może być stosowany wprost, w wersji z załącznika do traktatu, UOKiK odpowiedział, że nie. Dlaczego? Bo zmieniła się podstawa prawna (zmiany w art. 50 ust. 6 ustawy o rehabilitacji wprowadzone zostały nowelizacją z grudnia 2002 r.).
— Przed nowelizacją art. 50 mówił, że programy opracowane przez PFRON zatwierdza rada nadzorcza funduszu, a po nowelizacji, że rada tylko je opiniuje, a zatwierdza pełnomocnik rządu. Nie ma to merytorycznego wpływu na treść programu zaakceptowanego przez Unię — twierdzi Włodzimierz Guzicki.
Do trybunału
POPON poinformował za pośrednictwem Konfederacji Pracodawców Polskich o zamieszaniu wokół programu premiera Belkę. Organizacja przygotowuje też wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rozporządzenia z 18 maja (w TK są cztery wnioski POPON).
— Najpóźniej we wrześniu zdecydujemy, co dalej. Jeżeli uznamy, że nie ma szans na zmianę sytuacji, będziemy namawiali firmy, aby przestały logować się do Systemu Obsługi Dofinansowań PFRON. W obecnym systemie refundacji pomocy po prostu nie da się rozliczyć — mówi Włodzimierz Guzicki.
Okiem prawnika
Zapisy są nadrzędne, ale...
Przepisy prawa wspólnotowego są nadrzędne wobec regulacji państw UE. Dodatkowo, traktat akcesyjny zaliczany jest do prawa pierwotnego, najwyższej rangi. Jednak jeśli idzie o dodatek do załącznika IV, z listą programów pomocowych, dotyczy on jedynie rozstrzygnięcia, które zostaną uznane za pomoc istniejącą, a które za nową. Jest to istotne, aby określić system kontroli. Wymienienie w załączniku nie ogranicza państw w decyzji co do zaprzestania ich kontynuacji.
Aleksandra Auleytner
radca w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka