PODRABIANY OCTANORM MOŻE ZNIKNĄĆ Z RYNKU

Aneta Królak
opublikowano: 21-05-1999, 00:00

PODRABIANY OCTANORM MOŻE ZNIKNĄĆ Z RYNKU

Coraz mniej wykonawców z szarej strefy dostaje zlecenia na zabudowę stoisk targowych

NA KILKA DNI: Stoiska budowane np. na wolnym powietrzu niczym w standardzie wykonania i wyposażenia nie odbiegają od normalnego domu. Zapewniają komfortowe warunki pracy nawet zimą przy ujemnych temperaturach — zapewnia Grzegorz Siwek, dyrektor w firmie Koara. fot. Borys Skrzyński

PEŁEN PAŁAC: Pracownia Sztuk Plastycznych, zarządzana przez Eugeniusza Galimskiego, utrzymuje się w ścisłej czołówce firm wystawienniczych. Z roku na rok zabudowuje coraz większe powierzchnie m.in. dla organizatora targów odbywających się w warszawskim Pałacu Kultury. fot. Borys Skrzyński

Branża wystawiennicza poddaje się zmianom, które przyczynią się do wyeliminowania szarej strefy. Działalność sezonowych firm familijnych traci ekonomiczne uzasadnienie. Organizatorzy targów poddają firmy zajmujące się budową stoisk bardzo ostrej selekcji.

Nadal najbardziej popularnym systemem, z którego buduje się stoiska targowe jest OCTANORM. 70 proc. stoisk targowych wykonuje się przy wykorzystaniu tego systemu, jednak większość z nich (prawie 90 proc.) powstaje z materiałów podrobionych.

Weryfikacja

Podjęte przez Polską Korporację Targową (PKT) kroki zmierzające do wykorzystywania przy zabudowie tylko oryginalnych komponentów cieszą firmy, które budują z homologowanych materiałów. Jest ich na rynku prawie czterdzieści, chociaż tylko trzy posiadają certyfikaty OSPI (Octanorm Service Partner International). Do tej pory konkurencja wykorzystująca nieoryginalne elementy konstrukcji zaniżała znacznie ceny. Podróbki są kilkakrotnie tańsze, wobec czego firmy budujące z oryginalnego materiału miały szansę zarobić jedynie na dodatkowych usługach, znacznie wychodzących poza standard.

Szara strefa wystawiennicza pozbawiona została możliwości zarobienia na Targach Poznańskich. Organizator ten postawił bardzo rygorystyczne warunki weryfikujące firmy, które budują stoiska na imprezach. Muszą się one wykazać legalnością zatrudnienia pracowników oraz świadectwem przeszkolenia ich w zakresie BHP. Najtrudniejszym do pokonania wymogiem jest wykazanie, że firma posiada ubezpieczenie na minimum 300 tys. zł. Posunięcie to spowodowało wycofanie się z udziału w targach prawie 40 proc. budowniczych.

— Precedens ten z całą pewnością jest czymś w rodzaju zielonego światła dla najbardziej zainteresowanych, czyli firm budujących w oryginalnym systemie Octanorm. Istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo, że pociągnie to analogiczne decyzje innych centrów targowych — twierdzi Grzegorz Siwek, dyrektor Koary, spółki należącej do sieci OSPI.

Zauważa także, iż pozytywnym aspektem działalności firm budujących stoiska, przynajmniej tych z czołówki, jest przeprowadzanie wewnętrznego audytu. Podniesie to ich wiarygodność. Poza tym dane zamieszczane w zestawieniach będą odpowiadały rzeczywistości. Tym bardziej że wszystko zmierza w kierunku nastawienia na jakość budowanych obiektów, a nie ich ilość.

Do wyboru

Przeciętny koszt metra kwadratowego powierzchni wystawienniczej wraz ze standardową zabudową waha się w granicach 300 zł. Bez zabudowy jest o około 80 zł tańszy. Bardzo wiele mniejszych firm wybiera takie właśnie rozwiązanie. Na stoiska indywidualne najczęściej decydują się duże, renomowane przedsiębiorstwa. Przeważnie też podpisują one kontrakt z jednym budowniczym, który wykonuje zabudowę na wszystkich odwiedzanych przez nie imprezach.

Ostatnio wyraźną tendencją jest spadek udziału firm w imprezach targowych. Zmniejszyła się też liczba samych targów. Wystawiają się np. dwa razy do roku na największych imprezach branżowych. Jak zapewnia Alojzy A. Kuca, wiceprezes Polskiej Korporacji Targowej, spadek frekwencji firm nie jest stałą tendencją. Obrazuje jedynie przejściowe zmiany na rynku, z którego najsłabsi wykruszają się bądź są wchłaniani przez koncerny.

Pociągnęło to za sobą zmianę nastawienia firm wystawienniczych do klienta. Zwraca się większą uwagę na estetykę wykonania, jakość i bezpieczeństwo budowanych stoisk. Dobrym przykładem jest szybka rozbudowa Centrum Targowego Kielce, które osiągnęło największą, zaraz po targach poznańskich, dynamikę rozwoju. Zapewniło ono zainteresowanym wystawcom obsługę na światowym poziomie, z pełnym zapleczem technicznym i hotelowym.

— Współpracujemy z najlepszymi firmami obecnymi na rynku wystawienniczym. Także wystawcy zgłaszający swój akces mogą skorzystać ze standardowych miejsc lub zamówić indywidualną aranżację. Możemy także udostępnić własne hostessy czy tłumaczy — zachęca Tomasz Raczyński, prezes zarządu Centrum Targowego Kielce.

Zachęcające trio

Zarówno w ocenie organizatorów targów, jak i firm wystawienniczych bardzo szybko polskie imprezy dorównały poziomem światowym. Polska korporacja Targowa coraz prężniej walczy o „czystość” zabudowy stoisk. Jak podpowiada Alojzy A. Kuca, diametralnie zmieniło się oblicze polskich targów.

— W ciągu dziesięciu lat targi w Polsce stały się przemysłem. Mają w nim swój integralny udział przedsiębiorstwa wystawiennicze. Przyczyniły się one do podniesienia poziomu kultury targowej. Między innymi dlatego PKT po raz pierwszy przyznało statuetkę za najlepiej wykonane stoisko targowe firmie Inter-Service z Poznania — opowiada wiceprezes korporacji.

Dodaje, że statuetka przedstawia trzy postacie ubrane w jedną tunikę. Ma ona symbolizować wspólną ideę wystawcy, projektanta i firmy wystawienniczej, która wykonuje to, co zostało zaplanowane przez poprzedników.

Aneta Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aneta Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PODRABIANY OCTANORM MOŻE ZNIKNĄĆ Z RYNKU