Podwójne oczy Wielkiego Brata

Nowy operator e-myta zapewni instytucjom państwowym automatyczny podgląd przewoźników. Fiskus jednak zbuduje swój system, by wyłapywać oszustów

viaToll to elektroniczny system poboru opłat za przejazd ciężarówek. Pomaga także służbom specjalnym oraz administracji skarbowej i celnej ścigać przestępców i oszustów działających w szarej strefie oraz wyłudzających VAT.

WIELE FUNKCJI:
Zobacz więcej

WIELE FUNKCJI:

viaToll obejmuje 3,3 tys. km dróg. Jego budowa kosztowała 1,3 mld zł, a zarządzanie pochłonęło ponad 1 mld zł. Wpływy to około 7 mld zł. Rządowi urzędnicy chcą także sprawniej wykorzystywać go do śledzenia przestępców, by uszczelnić podatki. [FOT. ŁUKASZ DEJNAROWICZ/FORUM] ŁUKASZ DEJNAROWICZ/FORUM

Instytucje te muszą zgłosić się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która zleca Kapschowi, operatorowi systemu, prześledzenie w sieci przewozu podejrzanych ładunków. Procedura jest czasochłonna i nieco ryzykowna, bo zarówno pracownicy GDDKiA, jak i Kapscha mogą wiedzieć, jakie sprawy rozpracowują służby.

Bez pośredników

GDDKiA planuje zmienić model współpracy. Ogłosiła przetarg na nowego operatora, bo z obecnym umowa wygasa w listopadzie 2018 r. Nowy podmiot ma zapewnić „udostępnienie w trybie automatycznym, tj. przy wykorzystaniu narzędzi teletransmisyjnych i teleinformatycznych danych (…) uprawnionym podmiotom, w tym instytucjom państwowym”. Wskaże je drogowa dyrekcja.

— Celem takich zapisów jest właśnie usprawnienie współpracy ze służbami kontrolnymi, m.in. w celu uszczelnienia systemu podatkowego — przyznaje Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury.

Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA, dodaje, że szczegółowe zasady udostępniania danych gromadzonych w systemie zostaną określone w specyfikacji przetargowej, która zostanie przedstawiona po przeprowadzeniu dialogu z wybranymi w prekwalifikacji wykonawcami oraz po uzgodnieniu wymagań z organami publicznymi uprawnionymi do dostępu do danych.

Wśród nich może być fiskus. Jan Krynicki zapewnia, że dyrekcja „ jest w bieżącym kontakcie” z przedstawicielamiMinisterstwa Finansów, by wspólnie opracować opis wymagań nowego systemu poboru opłat, pozwalających na udostępnianie gromadzonych z nim danych. Jednocześnie resort finansów planuje zbudować własny system.

Wczoraj przedstawił nową wersję — po uzgodnieniach — projektu ustawy o monitorowaniu transportu drogowego. Przewiduje on wyposażenie w lokalizatory GPS ciężarówek wożących paliwa i biopaliwa, rozcieńczalniki oraz susz tytoniowy.

Budowa dwóch systemów ma sens, bo ten drogowy pozwoli na analizowanie przepływu różnych ładunków, a tworzony przez fiskusa będzie szczególnie dokładnie badał transport towarów akcyzowych — zapewnia Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury.

Jerzy Szmit zapewnia, że budowa dwóch systemów ma sens, bo ten drogowy pozwoli na analizowanie przepływu różnych ładunków, a tworzony przez fiskusa będzie szczególnie dokładnie badał transport towarów akcyzowych. Jan Krynicki dodaje też, że resort finansów preferuje technologię satelitarną, a GDDKiA nie określa w przetargu, jaki model wybierze.

Ustali to dopiero po złożeniu ofert i dialogu z wybranymi wykonawcami. System viaToll jest zbudowany w technologii radiowej. Dotychczas wydawało się, że dyrekcja z niego zrezygnuje i po zakończeniuwspółpracy z Kapschem przejdzie na satelitę, ale obecnie trudno spekulować, czy tak się stanie.

Sprawdzone rozwiązania

Adam Rapacki, ekspert ds. bezpieczeństwa gospodarczego, uważa, że Ministerstwo Finansów niepotrzebnie buduje własny system. Jego zdaniem, wystarczy porozumieć się z Kapschem, objąć systemem większą ilość dróg (obecnie około 3 tys. km) i zapewnić służbom dostęp online.

— Przewoźnicy i dostawcy przemycający towary akcyzowe zazwyczaj zgłaszają je jako zupełnie inne produkty, więc i tak raczej nie będą oficjalnie zobligowani do używania lokalizatorów GPS — mówi Adam Rapacki.

Zdarza się na przykład, że przemytnicy papierosów umieszczają je w wydrążonym drewnie. Zdaniem Adama Rapackiego, większe szanse na ich zlokalizowanie ma system drogowych opłat, bo przecież w samochodzie z drewnem lokalizatora GPS nie musi być. Marek Cywiński, dyrektor generalny Kapscha, aktualnych zapisów przetargowych i propozycji zmian prawnych nie chce komentować.

Twierdzi, że jako przedstawiciel podmiotu zainteresowanego przetargiem GDDKiA nie może tego robić. Wcześniej jednak informował, że Kapsch proponował służbom postawienie m.in. na przejściach granicznych bramownic pozwalających na monitoring przewozów i budowę systemu ważenia aut podczas jazdy, bo zwiększa to szanse złapania przestępców. Twierdził też, że chętnie uzgodni z rządowymi instytucjami nowe warunki, pozwalające na monitoring ładunków bez pośredników. Zwolennicy satelity uważają, że ten rodzaj monitoringu będzie skuteczniejszy od radiowego viaTolla, ale jednocześnie twierdzą, że taniej i efektywniej będzie zbudować jeden, a nie dwa systemy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Podwójne oczy Wielkiego Brata