Na ostateczną lokalizację nowego lotniska centralnego przyjdzie poczekać do lutego… bo Hiszpanie badają całkiem nową lokalizację.
Zakończenie studium wykonalności dla lokalizacji lotniska centralnego dla Polski opóźni się o kilka miesięcy. Projekt miał być zakończony w połowie listopada, ale jego wyników wciąż nie widać.
— Termin został przesunięty na luty 2006 r. — mówi jeden z pracowników z madryckiego biura Ineco, wybranego przez Polskę do zbadania poszczególnych lokalizacji.
Okazuje się, że powodem jest rozszerzenie zakresu prac.
— Z inicjatywy Ministerstwa Infrastruktury firma Ineco rozszerzyła zakres prac o szczegółową analizę raportu ze stycznia 2004 r. oraz o ponowne rozpatrzenie wskazanych lokalizacji — wyjaśnia Adam Borkowski, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC).
Resort zaakceptował również możliwość rozszerzenia dotychczasowej listy siedmiu lokalizacji o nowe punkty. Przyzwolenie zostało wykorzystane.
— W fazie wstępnej wyłoniono listę potencjalnych lokalizacji, która obejmuje dwa punkty. Jeden z nich to nowa lokalizacja — mówi Adam Borkowski.
Urząd nie podaje nazwy miejscowości. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może to być Łask.
Ineco zakończyło już także drugą fazę, czyli ocenę m.in. natężenia ruchu pasażerskiego oraz cargo, które będzie musiało obsłużyć nowy port lotniczy.
— Przeanalizowano też możliwe wzajemne położenie pasów startowych i terminali na dostępnych terenach, na których mogłoby zostać zbudowane nowe lotnisko – tłumaczy rzecznik ULC.
O tym, że studium wykonalności ma sporządzić niezależna zagraniczna firma, rząd zadecydował w 2004 r. Propozycje współpracy złożyły władze USA, Niemiec i Hiszpanii. W czerwcu 2004 r. ostatecznie na placu boju zostali Hiszpanie. Ich oferta nie wymagała partycypacji w kosztach strony polskiej. Firma ma doświadczenia w budowie i modernizacji lotnisk. Zajmowała się m.in. portami w Madrycie, Bilbao czy Barcelonie. Jednak ostateczne zdanie i tak należy do rządu. To on, na podstawie hiszpańskiego studium, podejmie finalną decyzję.