Takie zabiegi mogą być wykonane właśnie teraz ze względu na to, że Dragados
zacznie konsolidować rezultaty Pol-Aquy od początku 2010 r.
„W efekcie, rok
2010 może być całkiem dobry dla spółki pod względem wyników” – ocenia Maciej
Stokłosa.
Specjalista zwraca uwagę, że słabe wyniki spółki w 3 kw. to konsekwencja tego, że przez minione kwartały firma budżetowała kontrakty na zbyt wysokich rentownościach, ponadto na rezultatach zaważył też prawdopodobnie zbyt dynamiczny rozwój grupy przez akwizycje.
Maciej Stokłosa wątpi jednocześnie, by wygenerowanie 20 proc. dynamiki
przychodów w 2009 r. było możliwe. Wymagałoby to bowiem osiągnięcia aż 560 mln
zł przychodów w końcówce roku (wobec 326,4 mln zł w 3 kwartale).