Oprócz regularnych połączeń z portami Morza Śródziemnego, ostatnio źródłem dochodów gdyńskiego armatora Pol-Levant stały się przewozy sprzętu wojskowego do Zatoki Perskiej.
Pol-Levant wyczarterował dwa statki, które przewożą sprzęt armii brytyjskiej do Zatoki Perskiej. M/s Włocławek zakończył niedawno pierwszą podróż i wyładował sprzęt w porcie przeznaczenia, natomiast m/s Tychy w ramach tzw. czarteru na czas, odbiera sprzęt z portu załadunkowego.
— Aby wywiązać się z umów z kontrahentami korzystającymi z usług liniowych, wydzierżawiliśmy dodatkowy statek — m/s Daniella. Wkrótce zakończy on wyładunek tarcicy w libijskiej Misuracie, a następnie z ładunkiem papieru skandynawskiego uda się do Aleksandrii — mówi Krzysztof Kremky, prezes Pol-Levant Linie Żeglugowe.
Pol-Levant prowadzi obecnie badania rynkowe i przygotowuje się do eksploatacji nowoczesnego tonażu typu box-shape. Ze szczególną uwagą armator obserwuje sytuację w polskim przemyśle okrętowym. Szuka bowiem możliwości sfinansowania realizacji kontraktu na dwa statki wielozadaniowe o wyporności 7600 DWT, zawartego w 2002 r. ze Stocznią Gdynia.