Polacy bardziej wierzą w ciężarówki niż w statki

Marta Walczak
12-10-2009, 00:00

Pomimo wielu zalet short sea shipping (transport morski na krótkich trasach) na razie nie cieszy się dużą popularnością. Unia Europejska próbuje to zmienić.

ostatnim czasie spada zainteresowanie transportem morskim na krótkich dystansach. Przykładem są przewozy z Polski do Anglii, które w większości przejęli przewoźnicy drogowi. Serwis transportu morskiego zmniejszył się w ciągu czterech lat o około 50 proc. w eksporcie i 90 proc. w imporcie.

Politycy Unii Europejskiej, chcąc promować ekologiczne rozwiązania w transporcie, stworzyli program Marco Polo, który zachęca firmy logistyczne do przenoszenia przewozów na morze. To rozwiązanie korzystne z finansowego punktu widzenia, a ponadto pomaga rozładować zatłoczone drogi.

Lądem czy wodą

Wybierając rodzaj transportu, należy wziąć pod uwagę kilka czynników, takich jak koszty, czas i miejsce dostawy, a także rodzaj ładunku, jaki jest do przewiezienia. Przedstawiciele firm logistycznych nie są w stanie jednoznacznie określić, czy przewozy morskie mogą być konkurencyjne wobec lądowych.

Zdaniem Piotra Kozłowskiego, dyrektora frachtu oceanicznego i lotniczego Schenker, short sea shipping jest nieopłacalny w porównaniu z przewozami drogowymi.

— Aby transport morski miał sens, należy spełnić kilka warunków. Po pierwsze — miejsce nadania i odbioru powinny być zlokalizowane blisko portu, a jak wiadomo większość ośrodków ekonomicznych w Europie leży wewnątrz kontynentu. Powoduje to dodatkowe koszty przewozu towarów z i do portów. Po drugie — za tą formą mogą przemawiać jedynie częste i duże transporty — mówi Piotr Kozłowski.

Nieco innego zdania jest Czesław Ciesielski, dyrektor oddziału C. Hartwig Gdynia.

— Transport na niewielkie odległości ma tę przewagę, że wykonują go przede wszystkim małe i szybkie jednostki, budowane z wykorzystaniem technologii katamaranów. Zapewnia to szybkie dostawy i odbiór towarów nawet z płytkich przystani i trudno dostępnych portów — uważa Czesław Ciesielski.

Ponadto, jego zdaniem, transport samochodowy jest drogi, ma mniejsze możliwości, jeśli chodzi o tonaż, chociaż szybko dociera na lądzie nawet do najtrudniej dostępnych miejsc. Ale na korzyść transportu morskiego przemawia to, że jednym kursem można przetransportować więcej za stosunkowo niską cenę.

Przyszłość

Jak podaje firma DHL Globar Forwarding, rozwój handlu między państwami basenu Morza Bałtyckiego zaczyna zmieniać postrzeganie transportu morskiego przez Unię Europejską. Kraje Wspólnoty wymieniają ze sobą coraz więcej towarów, co automatycznie zwiększa ruch na Bałtyku.

— W związku z ożywieniem gospodarki i wymiany handlowej pomiędzy krajami Unii powstają już liczne plany, które mają wspierać żeglugę na Bałtyku. Przykładem jest projekt Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego, który ma łączyć region Morza Bałtyckiego z Adriatykiem. Ma się on przyczynić do rozwoju całej, a nie tylko morskiej, infrastruktury transportowej w rejonach nadmorskich — mówi Piotr Iwaniuk, prezes DHL Globar Forwarding.

Rozwój transportu morskiego ma sens w dalekiej perspektywie. Jednak już dziś trzeba wiele zainwestować, aby korzyści czerpać po latach.

— Problem polega na tym, że inwestycje w rozwój transportu morskiego są bardzo kapitałochłonne. Niezbędne jest także zaangażowanie wielu instytucji i firm. Niestety, perspektywa korzyści wciąż pozostaje odległa — tłumaczy Piotr Iwaniuk.

Patrząc na sprawę z punktu widzenia naszego kraju, Jacek Olszewski z Miebach Consulting twierdzi, że przez najbliższe lata Polska będzie wymieniać towary ze swoimi partnerami głównie drogą lądową.

Opinię tę podziela Wiesław Forlików, prezes Expolco Transped.

— Na razie brak centrów logistycznych oraz odpowiedniej infrastruktury drogowej na zapleczu polskich portów nie pozwala stworzyć na większą skalę sprawnego łańcucha dostaw wykorzystującego linie żeglugowe bliskiego zasięgu — twierdzi Forlików.

Najbliższe lata pokażą, czy ekologiczny transport morski stanie się bardziej popularny i zyska większą liczbę zwolenników. l

Marta Walczak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Polacy bardziej wierzą w ciężarówki niż w statki