Polacy dzielą się samochodami

  • Marta Bellon
01-10-2014, 00:00

Marcin Kozerawski pomoże wynajmować auta od prywatnych właścicieli. Legalnie, przez internet

25 mln USD i 1,5 mln EUR to kwoty, jakie w ostatnim czasie zainwestowano w internetowe platformy, umożliwiające prywatnym właścicielom wypożyczanie swoich samochodów w Stanach Zjednoczonych i Francji. To dowód, że inwestorzy widzą spory potencjał w rynku wynajmu, także tego, którego głównymi uczestnikami są osoby prywatne. Dostrzega go też Marcin Kozerawski, właściciel serwisu WolneAuto.pl, który od wczoraj umożliwia wypożyczenie prywatnego samochodu w siedmiu polskich miastach. Stawki za wynajem ustala właściciel auta, serwis zarabia na 10-procentowej prowizji od kosztu wypożyczenia.

ZARABIAJ, GDY NIE JEŹDZISZ:
Zobacz więcej

ZARABIAJ, GDY NIE JEŹDZISZ:

Z naszych wyliczeń wynika, że średni koszt utrzymania samochodu to 18 tys. zł rocznie, tymczasem przez ponad 80 proc. czasu stoi on w garażu. Dlaczego nie można by więc na nim w tym czasie zarabiać? — pyta Marcin Kozerawski, pomysłodawca i właściciel serwisu WolneAuto.pl. [FOT. MW]

Na drodze, nie na parkingu

Serwis zachęca właścicieli do udostępniania swoich samochodów, w czasie gdy ich nie używają. Kusi ich dodatkowym dochodem i zapewnia o bezpieczeństwie transakcji, którego gwarantem jest umowa najmu i ubezpieczenie. Ofertę kieruje głównie do młodych ludzi w wieku 25-35 lat, którzy coraz częściej rezygnują z posiadania samochodu zniechęceni korkami, kosztem jego utrzymania i faktem, że przez większość czasu nie jest on użytkowany.

— Spora grupa właścicieli samochodów, gdy ma do wyboru jego sprzedaż bądź wynajem i zarabianie na tej usłudze, choćby przez rok, wybiera tę drugą opcję. Właśnie do takich osób wychodziliśmy na początku z propozycją dodania samochodu do bazy naszego serwisu. Wśród wynajmujących są też osoby, które mają więcej niż jeden samochód i w związku z tym podoba im się idea podzielenia się autem i zarabiania na tej usłudze — mówi Marcin Kozerawski, założyciel kilku firm, m.in. wypożyczalni samochodów Royal Car.

Zwraca uwagę na dwa trendy, które sprzyjają powstawaniu tego rodzaju inicjatyw — konsumenci coraz częściej przyglądają się swoim wydatkom i szukają sposobów, by je zmniejszyć. A dostęp do różnego rodzaju usług ułatwia internet.

— Po polskich drogach jeździ około 180 tys. wypożyczanych samochodów. Do tej pory na tym rynku przeważał wynajem aut służbowych. Nasz serwis kierujemy przede wszystkim do osób, które nie posiadają samochodu, ale od czasu do czasu go potrzebują, do pasjonatów motoryzacji i osób dbających o ekologię. Wypożyczających szukamy wśród właścicieli aut, którzy poprzez wynajem chcieliby dorobić do pensji, a także osób, które chcą sprzedać samochód, ale są gotowe odłożyć te plany na jakiś czas na rzecz wynajmu — tłumaczy Marcin Kozerawski.

Passat i Panamera

Obecnie w bazie serwisu dostępnych jest około 300 samochodów z różnych półek cenowych — od małych, ekonomicznych aut po sportowe i luksusowe modele, w tym Porsche Panamera z 2012 r. Właściciel serwisu zapewnia, że grono wypożyczających będzie rosło, podobnie jak miasta, w których można skorzystać z oferty wynajmu. W tym momencie są to: Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto, Białystok i Łódź.

— W samej tylko Warszawie na tysiąc mieszkańców przypada około 600 samochodów. Po stołecznych ulicach jeździ ich dwa razy więcej niż w Berlinie czy Wiedniu. Tymczasem coraz częściej mieszkańcy wspomnianych miast rezygnują z posiadania własnego auta właśnie na rzecz wynajmu. Na świecie istnieją już usługi podobne do naszej — mówi właściciel platformy.

Przykłady? W Stanach Zjednoczonych RelayRides udostępnia usługę wynajmu prywatnych samochodów w ponad 2 tys. miast i na 300 lotniskach w kraju. To przedsiębiorstwo inwestorzy zasilili 25 mln USD. We Francji w 2013 r. powstała platforma OuiCar. Zaledwie w ciągu roku liczba dokonywanych za jej pośrednictwem wypożyczeń wzrosła dziesięciokrotnie.

— W tę platformę zainwestowano 1,5 mln EUR. Podobne serwisy istnieją też m.in. w Holandii czy Niemczech. Zależy nam, by Polacy także przekonali się do idei współdzielenia. Chcemy, by do końca 2015 r. po drogach jeździło 10 tys. wynajmowanych u nas samochodów, co stanowi około 7 proc. rynku wypożyczanych aut — mówi Marcin Kozerawski.

Niskie ryzyko

Bezpieczeństwo obu stronom ma zapewnić zawierana w każdym przypadku umowa najmu, protokół zdawczo-zbiorczy, kaucja (ok. 5-20 proc. w zależności od wartości auta) i opcjonalne ubezpieczenia: dodatkowe AC, niezależne od już posiadanego, NW i Assistance obejmujące, w zależności od pakietu, usprawnienie pojazdu w miejscu zdarzenia, holowanie do warsztatu czy dowiezienie paliwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Polacy dzielą się samochodami