W listopadzie producenci i importerzy aut sprzedali 21,46 tys. nowych aut. Tym samym potwierdziły się prognozy „Pulsu Biznesu” Na początku miesiąca szacowaliśmy sprzedaż na niespełna 21,5 tys. sztuk.
Po jedenastu miesiącach do klientów trafiło 307,9 tys. sztuk nowych aut — o 31,77 proc. mniej, niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Trwa dramat Daewoo-FSO, które do końca listopada sprzedało 37,8 tys. aut — o 62,9 proc. mniej niż w ubiegłym roku.
W równie złej sytuacji jest lider sprzedaży — FIAT. Firma znalazła nabywców na 74 tys. pojazdów — o 40,05 proc. mniej. Przedstawiciele firmy deklarowali niedawno, że jeśli sytuacja nie poprawi się, pracę w polskich fabrykach może stracić 230 osób.
Z grona pechowców uciekły dwie firmy. Po jedenastu miesiącach Toyota sprzedała 14,5 tys. aut — o 10,8 proc. Zadowoleni mogą być również przedstawiciele Renault. Na koniec listopada firma sprzedała ponad 23 tys. aut — o 5,8 proc. więcej.
Pogłębia się różnica między sprzedażą aut krajowych i z importu. Od stycznia do listopada spadek sprzedaży aut z polskich fabryk wyniósł 57,8 proc., podczas gdy importerzy zanotowali 2-proc. wzrost sprzedaży.